Nożownicy w szkołach na Litwie i Ukrainie. Ataki przypominają wydarzenia z Polski

Redakcja Redakcja Świat Obserwuj temat Obserwuj notkę 31
Tragiczne wydarzenia w Ostrołęce i pod Wyszkowem wywołały obawy o bezpieczeństwo polskich szkół. Podobne ataki z udziałem nastoletnich nożowników miały miejsce w ostatnich miesiącach również za granicą. Na Litwie 17-latek zranił troje uczniów, a w Ukrainie 14-latek zaatakował nauczycielkę i kolegę z klasy. W innym przypadku ukraińska policja udaremniła planowany atak na szkołę, zatrzymując nastolatka z nożem. Służby sprawdzają, czy agresja w szkołach nie jest motywowana wojną hybrydową - potwierdził szef MSWiA Marcin Kierwiński w TVN24.

Litwa. 17-latek zaatakował troje uczniów w gimnazjum

28 kwietnia 2026 roku w gimnazjum „Sūduva” w litewskim Mariampolu doszło do ataku z użyciem noża. Sprawcą był 17-letni uczeń tej placówki. Ranne zostały trzy osoby – dwie dziewczyny i chłopak.

Do zdarzenia doszło przed rozpoczęciem lekcji, około godziny 8 rano. Policja otrzymała najpierw zgłoszenie o nastolatku, który chodził po szkole i demonstracyjnie pokazywał nóż. Niedługo później służby zostały poinformowane o rannych uczniach. Poszkodowani odnieśli rany kłute i cięte. Trafili do szpitala w Mariampolu, jednak według informacji przekazanych przez lekarzy ich życiu nie zagrażało niebezpieczeństwo. To łudząco podobna sytuacja do tej, z którą zmaga się polska oświata w ostatnich dniach. 

Litewska policja zatrzymała 17-latka, a prokuratura wszczęła śledztwo. Początkowo czyn zakwalifikowano jako spowodowanie uszczerbku na zdrowiu. Śledczy ustalali motyw działania nastolatka. Według wstępnych informacji między sprawcą a poszkodowanymi nie było konfliktu osobistego. Atak wywołał na Litwie dyskusję o bezpieczeństwie w placówkach edukacyjnych i możliwościach zapobiegania podobnym zdarzeniom. Dokładnie tak się też dzieje w Polsce.  


Ukraina. 14-latek zaatakował nauczycielkę i kolegę

Do jeszcze poważniejszego zdarzenia doszło 12 stycznia 2026 roku w jednej ze szkół w kijowskiej dzielnicy Obołoń. Tam 14-letni uczeń dziewiątej klasy przygotował się do ataku. W szkolnej toalecie założył maskę i kask, po czym wszedł do sali lekcyjnej z nożem. Nastolatek zaatakował 39-letnią wychowawczynię oraz 14-letniego kolegę. Nauczycielka doznała ran kłutych i ciętych rąk oraz brzucha, natomiast uczeń odniósł liczne obrażenia pleców i przedramion.

Oboje zostali przewiezieni do szpitala. Następnego dnia ukraińska policja podała, że poszkodowani przebywają na oddziale intensywnej terapii w ciężkim stanie. Po ataku sprawca ukrył się w toalecie i sam zadał sobie obrażenia. Został zatrzymany. Śledczy wszczęli postępowanie dotyczące usiłowania zabójstwa co najmniej dwóch osób. W telefonie nastolatka znaleziono również korespondencję z osobami podejrzewanymi o powiązania z wrogimi służbami specjalnymi. Policja badała ten wątek, jednak nie przesądzał on o motywach sprawcy. 

Policja udaremniła kolejny atak na Ukrainie

Na początku września 2025 roku ukraińskie służby zapobiegły potencjalnej tragedii w miejscowości Busztyno, w obwodzie zakarpackim. Policja zatrzymała 15-letniego ucznia, który próbował wejść na teren szkoły z nożem ukrytym w plecaku. Według śledczych zamierzał zaatakować innych uczniów i transmitować swoje działania w internecie.

Informację o zagrożeniu przekazały ukraińskim funkcjonariuszom zagraniczne służby. Nastolatek wcześniej publikował groźby w mediach społecznościowych. Dzięki interwencji policji nikt nie został ranny. Sprawę zakwalifikowano jako przygotowanie do aktu terrorystycznego oraz nielegalne posiadanie broni.

Polska. Ataki w Ostrołęce i powiecie wyszkowskim

W Polsce szczególne poruszenie wywołały dwa ataki, do których doszło dzień po dniu na Mazowszu. 7 października 2026 roku w Zespole Szkół Zawodowych nr 4 w Ostrołęce 19-letni uczeń zaatakował ludzi maczetą. Rannych zostało dziewięć osób: pięcioro uczniów, dwóch nauczycieli i dwie osoby przebywające poza terenem szkoły. Obrażenia odniósł również sam napastnik. Policjanci zatrzymali go po ucieczce z placówki. W jego plecaku znaleziono także urządzenie mogące stanowić zagrożenie wybuchem.

Dzień później, 8 października, doszło do tragedii w Szkole Podstawowej im. Jana Pawła II w Leszczydole-Nowinach w powiecie wyszkowskim. Uzbrojony w noże 15-letni były uczeń placówki zaatakował pracowników szkoły. Zginęła 37-letnia woźna, matka dwojga dzieci, a dwóch nauczycieli zostało rannych podczas próby powstrzymania napastnika.

Wydarzenia wywołały falę niepokoju. W internecie zaczęły pojawiać się groźby kolejnych ataków, w tym zapowiedzi tzw. „krwawego piątku”. Policja zatrzymała kilku nastolatków podejrzewanych o ich rozpowszechnianie. Część szkół na Mazowszu zawiesiła zajęcia stacjonarne, a funkcjonariusze zwiększyli obecność w rejonie placówek edukacyjnych. Zatrzymywani są kolejni młodociani agresorzy z filmików, na których paradowali z nożami. Minister Marcin Kierwiński w czwartek w TVN24, odnosząc się do wpisu Jarosława Kaczyńskiego, który wspomniał o podobnym ataku na Litwie, potwierdził, że służby badają ewentualne związki zamachów z wojną hybrydową i aktywnością Federacji Rosyjskiej. 

Komenda Główna Policji uspokoiła w piątek, że nie potwierdzono istnienia zorganizowanego internetowego wyzwania polegającego na przeprowadzaniu ataków. Służby apelują o zgłaszanie gróźb i nieszerzenie niezweryfikowanych informacji.  

 

Fot. Litewska policja

Red. 

Udostępnij Udostępnij Lubię to! Skomentuj31 Obserwuj notkę

Komentarze

Pokaż komentarze (31)

Inne tematy w dziale Polityka