Z artykułu dowiesz się:
- Według sondaży Ipsos oraz OGB Łukasz Gibała uzyskał od 61 do 64,1 proc. głosów w badaniach exit poll
- Monika Piątkowska pogratulowała rywalowi i zapowiedziała patrzenie władzy na ręce
- W niedzielnym głosowaniu wzięło udział ok. 44,7 proc. uprawnionych krakowian
- Miejska Komisja Wyborcza powinna podać oficjalne wyniki około godziny 2–3 w nocy
Wyniki exit poll i frekwencja
Łukasz Gibała zdobył 61 proc. głosów, z kolei Monika Piątkowska uzyskała 39 proc. poparcia. Drugi sondaż daje bezpartyjnemu kandydatowi przewagę na poziomie 64,1 proc. wobec 35,9 proc. dla kandydatki Koalicji Obywatelskiej i PSL. To potwierdzenie sondażowego prowadzenia Gibały, o którym informowaliśmy także w tekście o wynikach exit poll w Krakowie.
Frekwencja w niedzielnym głosowaniu wyniosła 44,7 proc. Wszystkie lokale wyborcze w Krakowie otwarto rano zgodnie z planem. Zastępca dyrektora Wydziału Organizacji i Nadzoru UMK Piotr Bukowski przekazał, że komisja ogłosi oficjalne wyniki nad ranem, około godziny 2–3.
Do drugiej tury doszło po głosowaniu przeprowadzonym 27 września. Wówczas Gibała zdobył 36,38 proc. głosów, a Piątkowska uzyskała 29,91 proc. poparcia. Dwa tygodnie później wyborcy musieli zdecydować między tą dwójką kandydatów.
Gibała: Krakowianie odzyskali miasto
W sztabie wyborczym Łukasza Gibały w Forum Horyzonty po ogłoszeniu wstępnych rezultatów rozległy się skandowane hasła „Tu jest Kraków, nie Warszawa” oraz „Łukasz”. Sam zwycięzca sondażowych wyników natychmiast zwrócił się do zgromadzonych krakowian.
– Coraz więcej wskazuje na to, że 11 października 2026 roku to jest ten dzień, który zostanie zapamiętany jako dzień, kiedy po 24 latach Krakowianie odzyskali swoje miasto – powiedział Łukasz Gibała.
Kandydat odniósł się także do zadań, które czekają go w razie potwierdzenia sondaży przez oficjalne wyniki. Mówił o stanie miasta i jego finansach, a nadchodzące dwa lata określił jako „będą bardzo trudne”. Nie przedstawił jednak podczas wieczoru wyborczego nowych szczegółów dotyczących planowanych decyzji.
Gibała wspomniał również o sytuacji poza Krakowem, nawiązując do zbliżających się wydarzeń w innym mieście. – Za dwa tygodnie mieszkańcy Częstochowy też będą próbowali odzyskać swoje miasto, bo mają tam referendum. Ja mam takie wrażenie, że dzisiaj coraz więcej osób w Polsce widzi, że nie musimy żyć w tej rzeczywistości, którą projektują nam politycy z Warszawy – zaznaczył.
W kampanii Gibała zapowiadał działania w dziesięciu obszarach. Wśród nich były finanse miasta, transport, planowanie przestrzenne, zdrowie i mieszkalnictwo. Jego program obejmował również gospodarkę, sport, turystykę, sprawy seniorów oraz walkę z kolesiostwem. Tegoroczny start był czwartą próbą Łukasza Gibały zdobycia prezydentury w Krakowie. W 2014 roku uzyskał ponad 11 proc. głosów, a cztery lata później – ponad 17 proc. W 2024 roku dotarł do drugiej tury, w której przegrał z Aleksandrem Miszalskim różnicą około dwóch punktów procentowych, czyli mniej więcej pięciu tysięcy głosów.
Piątkowska gratuluje Gibale
Monika Piątkowska najpierw podziękowała za szansę na start w wyborach Donaldowi Tuskowi i liderowi PSL, Władysławowi Kosiniakowi-Kamyszowi. Następnie pogratulowała Gibale. Kandydatka popierana przez KO i PSL zwróciła się do rywala słowami: „Łukasz, gratuluję ci wygranych wyborów. Wszystko wskazuje na to, że będziesz prezydentem naszego miasta”. Następnie nawiązała do jego wcześniejszych startów w wyborach. – Startowałeś cztery razy, czwarty okazał się udany – powiedziała.
Piątkowska zapowiedziała, że będzie rozliczać zwycięzcę z jego obietnic. – Chcę ci powiedzieć jedną rzecz – zarówno ja, jak i członkowie Koalicji Obywatelskiej, będziemy bardzo bacznie przyglądać się, czy twoje hasło, czy twoja obietnica «Kraków dla mieszkańców» jest prawdziwa” – oświadczyła.
Efekt referendum w Krakowie
Przedterminowe wybory zarządzono po majowym referendum, w którym mieszkańcy zdecydowali o odwołaniu Aleksandra Miszalskiego z urzędu prezydenta Krakowa. Do czasu wyłonienia następcy miastem zarządzał Stanisław Kracik, dotychczasowy zastępca Miszalskiego. Niedzielne głosowanie wyłoniło nowego gospodarza magistratu po przerwaniu kadencji poprzednika.
Fot. Łukasz Gibała/Monika Piątkowska/East News
Red.




Komentarze
Pokaż komentarze (31)