aborygen aborygen
621
BLOG

Smoleńskie "KRYSZE"

aborygen aborygen Polityka Obserwuj notkę 2

W końcówce tygodnia  mętlik głowy z powodu "sfałszowanej "notatki.
 
Dziś -rozwijanie tematu oraz NOWOŚCI-- Jest druga notatka!!!


http://www.naszdziennik.pl/index.php?dat=20101129&typ=po&id=po15.txt


 Co jeszcze w zanadrzu mają mąciciele przed przyjazdem sowieckich wodzów-będą w grudniu obaj - czy tylko jeden z nich?
 A co tam słychać z wylotem  Prezydenta z Warszawy - są jakieś zdjęcia, filmy , wypowiedzi świadków z wiarygodnymi godzinami wylotu.
  Czy jednak tak, jak poruszano to na S24 NAJPIERW  MUSIAŁ WYLĄDOWAĆ Jak-40, aby Delegacja mogła odlecieć.
 Wiemy , że prezydent L.Kaczyński  się nie spóźnił.
 Cóż wiec mogło POWSTRZYMAĆ odlot Pana Prezydenta o wyznaczonym czasie. Cóż mogło powstrzymać odlot głowy Państwa.
Bo przecież nikt nie mógł wydać ROZKAZU o zmiane godziny odlotu w osytuacji , gdy jest obecna Głowa Pastwa.


 Można za to było zmajstrować sytuację - awaria samolotu którym ta delegacja do Katynia lecieć miała.
Możliwe jest też rozwiązanie "siłowe"(usypiające i ROZPOCZĘCIE akcji w porozumieniu z grupą będącą na terenie Rosji( działającej za zgoda jakichś tam tworów). W Rosji- na ile znam mentalność Rosjan i patrząc na przebieg akcji  widoczne jest że KTOŚ udzielił tzw "KRYSZY" tymże działaniom ( 4 kontrolerów na wieży, przebierańcy strażacy, jacyś  'opiekunowie'  palący papierosy podczas akcji gaśniczej,etc).
 Czyli wnioskuję, że były dwie "KRYSZE" jedna w WARSZAWIE , a DRUGA  w Rosji.


 I tu i tam przenikać musieli się przedstawiciele polskich i rosyjskich służb wg zasady  " dowieraj, no prowieraj".
 Potrzebne były długi, wcześniejsze ustalenia , a tuż przed kontakty na odpowiednim szczeblu (Tusk-Putin  lub/i ARABSKI w  w moskiewskiej knajpie - ach ten kawior!!).
 Z przebiegu widać że "KRYSZĘ"  zapewnił duet premierów , a od strony technicznej działał Arabski.

A że Tusk ponosi -jak sam się przyznał odpowiedzialność, za służby specjalne- to znaczy że jest zakładnikiem tychże służb.
 Inaczej powinny polecieć dymisje. A tu  publiczne wywlekanie notatek służbowej polskiego oficera.....
Wiedząc przecież, kto napisał te notki, można przesłuchać tą osobę (wariograf), podając wiadomości przy świetle, przy otartej kurtynie!

Na pewno to nastąpi( może już na początku grudnia)  i dowiemy się, że tenże oficer działał na zlecenie  Jarosława Kaczyńskiego, który w ten sposób chciał pokłócić BRATAJĄCE  SIĘ NACJE!


A bratać się będziemy po raz kolejny  w grudniu z rosyjskimi przedstawicielami, lub przedstawicielem - po to BY POLSA ROSŁA   W...........(ble, ble ble) .
 Taniec absurdu trwa , a lemingi łykają, łykaj, łykają.
A planety wirują, wirują wirują.....



 

Serdeczności

aborygen
O mnie aborygen

Czasami zdarza mi się myśleć Uploaded with <a target="_blank"

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (2)

Inne tematy w dziale Polityka