0 obserwujących
37 notek
20k odsłon
  231   0

Polska-Zawsze Polska-Razem, czyli Gowin wspierany przez Godsona

Świat wstrzymał oddech, gdy mocno wierzący w Boga i w siebie Jarosław Go-win ogłosił nazwę swojej partii, w której to nazwie jego imię i nazwisko znajduje się na samym końcu, gdyż to skromny i dobrze ułożony patriota, tylko przypadkowo mający na imię tak, jak najważniejszy po bogu brat wielkiego brata.

Powstanie nowej partii odbija się szerokim i echem i oczywiście czkawką, a niektórzy zapewne nie omieszkają z tej okazji się napić, bo przecież każda okazja jest dobra,szczególnie gdy wieje choć oko wykol i pada na pohybel Tuskowi. Dał im przykład poseł Wipler, że nawet będąc pod wpływem alkoholu, można jednocześnie być pod wpływem myśli politycznej stypendysty Cambridge.

Być może początek prawdiwej zimy okaże się również końcem skostniałego układu politycznego, który rozbije były minister sprawiedliwości, choć z nieprawego łoża.

Gowin to prawdziwy sukcesor Palikota, który dopiero niedawno zmienił nazwę swojej partii, dając szansę konkurentowi, bo oczywiste jest, że w jednym cywilizowanym kraju nie może być więcej niż jedna partia z nazwiskiem szefa w nazwie.

To jasne, że Polska Razem Jarosława Gowina, byłego bramkarza klubu Czarni 1910 Jasło, może stać się zaczynem czegoś fantastycznego, a może nawet zacierem w sytuacji, gdy rozwiązano PJN gdy okazało się, że co prawda Polska być może jest najważniejsza, ale tylko razem z Gowinem i wspierającymi go panami Żelkiem i Godsonem - czarnoskórym łodzianinem, choć nie z dziada pradziada.

Czekamy teraz na konferencję pana v-przewodniczącego PiS, który zapewne ogłosi, że pana Godsona widziano w nocy z 9 na 10.04 pamiętnego roku na lotnisku Okęcie, jak przemykał po płycie z tajemniczą paczką, przypominającą niewybuch. Dowodem na to, że to właśnie on ma być fakt, że kamery nie zarejstrowały twarzy delikwenta, co jak wiadomo może mieć miejsce nocą w sytuacji, gdy ta twarz jest czarna.

Być może głos zabierze sam prezes, który stwierdzi, że koalicja z nową partią jest mozliwa pod warunkiem, że jej szef publicznie pokaja się za grzech współpracy z rządem Tuska i uzna wiodącą rolę pana prezesa w kwestiach strategicznych, takich jak choćby ekonomia, obronność i wiara,  które jak wiadomo są konikiem pana Kaczyńskiego, albo co najmniej kucem.

A właśnie, co się dzieje z panem reżyserem ? Bo już od ponad roku nie  opublikował niczego na Salonie.

Ja też rzadko pisuję, ale to dlatego, że coś mi natchniene kucło.

No ale nie można nie było skomentować tak wiekopomnego wydarzenia jak powstanie nowej partii, której tylko dwóch liter w środku brakuje, aby niczym nie różniła się od niesławnej pamięci PZPR.

Osobiście cieszę się, że być inicjatywa pana Gowinia odbierze trochę głosów panu Kaczyńskiemu, bo co by nie mówić o pośle Godsonie, to i tak nie można go porównywać do pana Macierewicza i to nie tylko z powodu innego koloru skóry.

Teraz tylko pozostaje czekać na ostatni zjazd, a kto nie interesuje się polityką, może sobie zjechać skądś na nartach. Tylko proszę nie zapominać o kasku i smarowaniu.

Pozdro.

D.S.

 

Lubię to! Skomentuj7 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale