Były minister Kaczmarek miał rację twierdząc, że Zbigniew Ziobro albo prowadzi prywatna wojnę, albo ratuje się próbując ukryć prawdziwe źródło przecieku informacji o akcji CBA.
Niewiarygodny do końca, ale zdeterminowany w osłabieniu PiS Andrzej Lepper ujawnił dzisiaj porażającą prawdę, która zainspirowała Radio Zet do następującego komunikatu: "Proszę państwa, dzisiaj skończyła się IV RP".
Zbigniew Ziobro wie, że ministrem sprawiedliwości może być najprawdopodobniej tylko w rządzie Jarosława Kaczyńskiego. Dlatego jemu osobiście zapewne nie zależy na wcześniejszych wyborach. To może prowadzić do wniosku, że ostrzeżenie Andrzeja Leppera mogło być w jego prywatnym interesie. Nawet kosztem utraty tak eksponowanej medialnie przyjaźni z Januszem Kaczmarkiem, która okazała się być związkiem tylko na pokaz.
Były prokurator krajowy, a potem minister w MSWiA pewnie pluje sobie teraz w brodę, że wszedł w towarzystwo Zbigniewa Ziobry, niejako pod przymusem Lecha Kaczyńskiego, zyskując wprawdzie czasowe uznanie jako rzetelny prokurator i urzędnik, ale ostatecznie tracąc twarz funkcjonowaniem w rządzie, który określa przymiotnikiem totalitarny.
Czyżby totalitaryzm tak bardzo stracił na sile i znaczeniu?


Komentarze
Pokaż komentarze (14)