30 obserwujących
31 notek
199k odsłon
  277   0

Zróbmy se orgie

Zatem wajna! Eto wajna o o godnost’! O swobodu! O prawa wsiech ludziej, nie tolka żeńszczin, to jest kobietow, i obywatelow toże! My nie walczim, sztoby kobety mogły siebia skrobatsija. Nie walczim o aborcjiu. My walczim o o pastup! O prawa czełowieka! O łutsze jutro ludzkosti! – zakrzyknął wielce szanowny Mordechaj Mordechajowicz Burumstein, vice naczelny prześwietnej populiarnoj gaziety.

 Było to na zebraniu celebrytów i innych zankomitości, które zgromadziły się by debatować nad ohydnym, całkowicie niewytłumaczalnym wyrokiem jakiegoś trybunału tylko z nazwy konstytucyjnego, który uznał, że aborcja z przyczyny ciężkiego upośledzenia płodu jest sprzeczna z konstytucją. Zebrani celebryci, osobistości świata mediów i sztuki, zadumali się nad słowami Mordechaja Mordechajowicza. Wiem, co piszę, bo ja, Wacek, blogier skromny, ale postępowy tam byłem wprowadzony przez szanownego Mordechaja.

 - Jeszcze mówią ch…je, że to sprzeczne z naszą konstytucją, którą Olek, którą lewica nadała tej hołocie! Oj, Olek, Olek! Z naszej krwi, zrobiliśmy cię prezydentem a tak spieprzyłeś sprawę – powiedział z wyrzutem w głosie redaktor Powiatowy poprawiając okulary.

 - A odpierdol że się ode Olka! – żachnęła się redaktorka Mariolka z postępowej telewizji prywatnej - Kocham Olka. Nie pozwolę na niego złego słowa powiedzieć. Jak Olek był prezydentem, to co miesiąc, góra dwa, interwiu z nim miałam w moim programie. A jaką miałam oglądalność! Trzy złote mikrofony, dwa srebrne, i jeszcze złote oko i ucho w bursztynie dostałam w nagrode za moje wywiady. Olek dawał mi prezydencki samolot, żebym mogła se lecieć do Mediolanu, na targi mody, lub na zakupy. Tylko ta podła Olka żona na mnie krzywo patrzała, bo była o mnie zazdrosna. Ja dla Olka zrobie wszystko, co mogie!

 - Wszelako, pan prezydent nie przewidział, że można tak dosłownie interpretować to, co zapisał w konstytucji. I to jest jego wina, przez to mamy ten kłopot – odezwał się mistrz postępowego dziennikarstwa, redaktor Studnicki z lubością wsłuchując się w brzmienie własnego głosu, gładząc się po siwej i starannie trefionej bródce à la Lenin.

 - Kiedy Oleg był wsiegda naprutyj, kak awtobus. Żłopal łiskacze kak wodu. Był pijany za pierwoj kadencji, za drugoj toże nie trzeźwiał! Olek był pijanyj kak bela kak pisał konstitucjiu i ka jejo podpisywał. To i szto sie dziwitsija? – zauważył z goryczą Mordechaj Mordechajowicz Burumstien.

 - Pan prezydent już nie pije. Przeszedł kurację i zerwał z nałogiem - redaktorka Mariola broniła eks-prezydenta.

 - Oleg nie chlejut tepier, bo esperal kazał siebia wszyłsija’! Nie mogł wszyt’ siebia eperal, kagda pisał konstytucjiu? - na to pytanie redaktora Burumsteina na chwilę zapadła cisza.

 - Mniejsza o to, to przeszłość. Ważne jest dzisiaj, to co się dzieje dziś – odezwała się piosenkarka Katerina, słynna nie z piosenek lecz ze swego tatusia i mamusi oraz z tego, że była zdeklarowaną lesbijką – Musimy walczy z kato-faszyzmem. Z terrorem wobec kobiet. Piekło kobiet wraca. To żaden wyrok. Trybunał orzekł z politycznego polecania. To terror prawicy, skrajnie prawicowego, nacjonalistycznego reżimu, co nami rządzi, przez przypadkowe wybory i przez tych głupków co na ich głosowali. Musimy wykrzyczeć nasz sprzeciw. Zakrzyknąć! Tak, dla aborcji. Tak dla wolności, dla wolnych kobiet. Moje ciało, mój wybór. Kobieta to nie inkubator na zarodki. Krzyczeć jak najgłośniej, by usłyszano w Berlinie, w Brukseli, wszędzie, na Zachodzie. Wiecie, jak się cieszą kościelni sadyści? Jak katofantycy świętują zwycięstwo nad kobietami? Legalizację tortur?

 - Katerina, nieplanowa ciąża ci nie grozi. Baba z babą dziecka na zrobją – zauważyła znana aktorka Kaja Jeraszewska – Aborcja, to problem normalnych kobiet, jak ja.

 - Co za paskudna, homofoniczna mowa! Co się dziwić tym tępym Polakom, gdy wśród nas, elit panują takie homofobicznie uprzedzania, i fałszywe poglądy! – wzburzyła się piosenkarka Katerina – Jeśli chcesz wiedzieć, ty tępa pindo, tak, wolę język, ale lubię też ch…ja! Z partnerką mamy siedemnaście wibratorów, w rozmiarze od XL po XXXL i lubimy sobie nimi dogadzać. Największy wibrator, no potwór, dała mi w prezencie urodzinowym mamusia. Bo miłość nie wybiera. Jak zechcę to poproszę przyjaciela geja i mnie zapłodnią jego spermą w klinice. Każda z nas może być rozpłodową krowa, ty głupia krowo! – zakończyła mocno piosenkarka Katerina. Lesbijka mocna w języku.

  - Za co mnie atakujesz? Przecież wiesz, że lubię gejów i lesbijki, ale ciąża to głównie problem kobiet, co maja partnerów, prawda? Nie żebym miała coś przeciw lesbijkom – szybko dodała aktorka Kaja Jeraszewska widząc, że piosenkarka i lesbijka Katerina znów szykuje się do słownego ataku - Ten wyrok to tragedia. Kobiety będą rodzić dzieci z ciężkimi wadami. Mam dwoje dzieci, a dziesięć razy byłam w ciąży. Jest kasting od filmu. Jadę. Wielka rola, ważna dla mojej kariery, być może przepustka do Hollywood. Reżyser mnie lansuje, potem lansuje mnie drugi reżyser, i trzeci. I operator. Wracam po trzech dniach intensywnego kastingu no i ciąża. Szykuje się nowy film i nowa rola. Z partnerem decyduję, że trzeba usunąć ciążę. Nie ma roli dla ciężarnej. Od filmu, do filmu. Praca, ciężka praca i poświęcenie. Praca, kariera ważna, partner to się liczy, a nie jakiś płód. Co to płód? Zlepek komórek. Życie jest najważniejsze. Życie kobiet. Musimy bronić kobiet. Ich wolności.

Lubię to! Skomentuj3 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale