4 obserwujących
391 notek
163k odsłony
312 odsłon

szkoła na odległość kija...

Wykop Skomentuj16

Owszem, takie "dublowanie" pedagogów podnosi koszty nauczania w szkole. Więc lepiej jest mieć minimum nauczycieli a uczniowie douczą się sami, już w dorosłym życiu...


Przymus edukacji zdalnej

Oceniam konieczność nauczania zdalnego pozytywnie. Uczniowie nie zainteresowani profilem w szkole, do której trafili, błyskawicznie i bez żalu zrezygnują z kontynuowania niewygodnej im szkoły. Przeciwnie, uczniowie zainteresowani tematem prawdopodobnie dość szybko znajdą wspólny język ze swoim nauczycielem. Myślę, że system egzaminów przeprowadzanych już przez kuratorium pozwoli na selekcję pozytywną - uczniowie lepsi w danym zakresie nauczania będą mogli szybciej opanować przewidziany programem zakres. Dzięki temu w zakresie sprawniejszego przyjmowania wiedzy wcześniej zakończą kształcenie w przedmiotowym zakresie, a uzyskany czas łatwiej będzie im przeznaczyć na "dopracowanie" partii materiału wymagającego większego nakładu pracy.

W tym systemie nauczyciel stanie w roli przewodnika po partii materiału i niewykluczone, że lepszy nauczyciel będzie miał większą grupę uczniów w trybie zindywidualizowanym. Nauczyciel, który będzie  miał kłopoty w przekazywaniu wiedzy, prędzej odejdzie ze szkolnictwa. 

Dzieci, które nie będą chciały uczyć się, wcześniej podejmą pracę zawodową w zawodach, które nie będą wymagać zbyt wysokiego poziomu nauczania. Dzisiaj bardzo często dzieci rodziców na prestiżowych stanowiskach dość szybko znajdują zatrudnienie bez względu na wyniki nauczania. A dzieci z dobrymi wynikami w nauce, lecz bez  odpowiedniego "zaplecza rodzicielskiego" wykonują prace nie zawsze zgodne z kierunkiem nauczania i... nikogo to nie absorbuje...


Efekty pośrednie

Uważam, że system pomocy w nauce (głównie podręczniki) jest bardzo miernej jakości. Książki z różnych powodów muszą być w niskiej cenie. Wiąże się to z układem książki - światło między kolejnymi liniami tekstu jest zbyt małe a czcionka nie pozwala na wydobycie istoty tematu. Nadmierna kolorystyka podręczników najwyraźniej rozprasza przy czytaniu a nadmiernie ścieśniony tekst bardzo szybko nuży... To musi być zmienione. Nie jestem fanem podręczników w wydaniu papierowym, ale papierowa książka dla ucznia mogłaby być również dostępna w wydaniu cyfrowym. Taki dualizm nie jest już żadnym zbytkiem. Tradycyjny podręcznik ma do siebie to, że można go przejrzeć w miarę sprawnie i szybko. Natomiast plik na ekranie komputera pozwala na bardzo szybkie wyszukanie konkretnej informacji.

Takie rozwiązanie pozwoliłoby zarówno na pracę z książką jak i bardzo łatwy dostęp do tekstu. Tu książka mogłaby być bardzo starannie dopracowanym kompendium a plik dostępny za pośrednictwem komputera mógłby rozszerzać wiedzę podręcznikową dzięki technologii bardzo popularnych linków, łączących poszczególne informacje w podręczniku z ich rozszerzeniem medialnym, także tym publikowanym na witrynach szkół i uczelni.


No, ale TO trzeba zrobić - uważam, że nauczyciele mają mnóstwo własnych notatek, które trzeba od nich pozyskać... z prawem zakupu prawa autorskiego. Myślę, że nauczyciel powinien bardziej skupiać się na wskazywaniu najbardziej trafnego omówienia zagadnienia a przygotowanie takiego materiału można z powodzeniem poświęcić specjalistom od publikacji...

Tak postrzegam problem nauczania zdalnego. Trzeba odejść od tradycyjnego pojmowania "klasy" a uczniowie mogą prowadzić nauczanie zdalne w trybie bardziej indywidualnym, niż grupowym. Nie wyobrażam sobie "zdalnego" odbywania zajęć praktycznych z takich przedmiotów jak chemia czy fizyka, ale w poznaniu reguł matematyki czy zawiłości języka ojczystego indywidualny charakter byłby nauczania się byłby bardziej wskazany...


Sądzę, że zebrane już doświadczenia zaowocują dopracowaniem jak najlepszego systemu kształcenia młodzieży. 









Wykop Skomentuj16
Ciekawi nas Twoje zdanie! Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Salon24 news

Co o tym sądzisz?

Inne tematy w dziale Społeczeństwo