2 obserwujących
13 notek
4205 odsłon
  211   8

Były minister, gracz giełdowy Witold W., kantorowiec Piotr Zaleski i Nikodem Skotarczak

W książce wdowy po Nikosiu dowiesz się także o niektórych osobach z bliższego i dalszego otoczenia Nikosia...  *jedno ze zdjęć w galerii wpisu pochodzi z książki ,,Nikodem Skotarczak Nikoś Ruletka życia" autorstwa żony Nikosia

W tym wpisie krótka, bardzo oględnie i łagodnie opisana historia pewnych znajomości...
Jedną z takich osób, która była bliskim znajomym Nikosia był Piotr Zaleski właściciel razem z Amilkarem Adrianem Nowakiem gdańskiego kantoru Conti. Nikoś i jego żona Edyta Skotarczak także znali  Witolda W. nazywanego też przez niektórych Waldkiem.
Jednakże Piotr Zaleski ,,zapomniał" o znajomości Witka W. (aka Waldka) z Nikosiem, o czym świadczą fragmenty poniżej przytoczonego artykułu z gazety.pl z roku 2006;
Gazeta Rzeczpospolita napisała (a gazeta.pl wspomniała o tym w swoim artykule), że w 2002 r. żona Andrzeja Mikosza pożyczyła 370 tys. dol. matce Witolda W., znanego gracza giełdowego. (...) "Rzeczpospolita" powiązała Witolda W. z bossem trójmiejskiej mafii Nikodemem Skotarczakiem ps. "Nikoś". Witold W. był bowiem założycielem kantoru Conti, w którym "Nikoś" często bywał. A policja miała podejrzewać, że Witold W. był doradcą finansowym "Nikosia."
Następnie Gazeta.pl napisała, iż ,,sprawa Conti była bardzo głośna. Uzbrojeni po zęby antyterroryści wkroczyli do gdańskiego Conti we wrześniu 1995 r. w towarzystwie telewizyjnych kamer i fleszów. Właściciela kantoru Piotra Zaleskiego zamknięto jako szczególnie niebezpiecznego przestępcę w ciężkim więzieniu w Braniewie. Spędził tam 157 dni. Po sześciu latach prokuratura oskarżyła go i wspólnika Amilkara Nowaka o pranie pieniędzy mafii. Mieli zalegalizować 61 mln dol. i 55 mln marek niemieckich. Po kilku latach procesów Zaleskiego i Nowaka uniewinniono. Sąd uznał, że Conti nie było żadną pralnią mafijnej gotówki. Zarzuty dotyczące oszustw podatkowych umorzono, bo się przedawniły. Dziś Zaleski, (...) dobry znajomy zastrzelonego w 1998 r. Nikodema Skotarczaka, sceptycznie ocenia rewelacje "Rzeczpospolitej". Według niego Witold W. rzeczywiście na początku lat. 90. zakładał kantor Conti, ale z interesu wycofał się już po roku."
W latach dwutysięcznych pisano w prasie między innymi: ,,Mimo podejrzeń , śledztw i procesu Witold W. wciąż obraca na warszawskiej giełdzie dziesiątkami milionów złotych. Działa na rynku poprzez podstawione osoby." ,, DYMISJA MINISTRA MIKOSZA - Nie znałem całej przeszłości Witolda W. – tłumaczył się Mikosz" ,,Minister skarbu Andrzej Mikosz odszedł ze stanowiska po tekście „ Rzeczpospolitej".Ujawniliśmy w nim okoliczności pożyczki udzielonej przez jego żonę Witoldowi W. , oskarżonemu o oszustwa giełdowe."

Zarzutów prania mafijnych pieniędzy nie udało się prokuraturze udowodnić więc sąd wydał wyrok uniewinniający, zaś pozostałe kwestie wspomniane w artykule gazety.pl się przedawniły. Zaleskiemu udało się więc wtedy wyjść z sądu w starciu z prokuraturą zwycięsko, bo na pewno gdańscy niezależni sędziowie wydali przecież uczciwy wyrok zgodnie z obowiązującymi wówczas przepisami i w oparciu o ten materiał dowodowy, który udało się prokuraturze zgromadzić..
Jednakże istotą rzeczy w kontekście Nikosia i Piotra oraz Witka jest obecnie coś zupełnie innego. Dlaczego niektórzy niby bliscy znajomi Nikosia po prostu kłamią na jego temat, chcąc zapewne ukryć niektóre z jego powiązań żeby nie powiedzieć więcej...

Piotr Zaleski mówił tej gazecie takie bzdury jak m.in. jakoby rzekomo ,,Łączenie jego (Witka W) i "Nikosia" to nieporozumienie. Chodzi o kilkuletnie przesunięcie, bo Nikodem bywał w kantorze dopiero od 1994 r. Wtedy Witka nie było już w mieście. Jestem przekonany, że nawet się nie znali."
W książce wdowy po Nikosiu wskazano między innymi na następujące fakty w tym kontekście:
- ,,Któregoś razu, będąc z wizytą z Nikodemem w ich kantorze, poznałam również Witka W. (na którego niektórzy mówili Waldek), przystojnego, ciemnowłosego chłopaka, który był, jak mi Nikodem później powiedział, wcześniejszym ich wspólnikiem."
- ,,Natomiast z Piotrem oraz Waldkiem płynęliśmy dwukrotnie motorówką na Hel - na rybkę - lub czasem również z Waldkiem widywaliśmy się w Warszawie w hotelu Marriott." str. 192-193, z książki ,,Nikodem Skotarczak Nikoś Ruletka życia".
Nadto załączono w książce jedno ze zdjęć z jachtu z Piotrem i Waldim W. podczas wspólnej podróży z Nikosiem i jego żoną.
Czyli Nikoś i jego żona mieli kontakt z Waldim (Witkiem) zarówno w Trójmieście jak i czasami w warszawskim hotelu Marriott, a w niektórych spotkaniach uczestniczył także i Piotr. Dokładnie ten sam Piotr, który mówił kilka lat po zabójstwie Nikosia, iż jest przekonany jakoby Witek W. i Nikoś nawet rzekomo się nie znali. Ten wątek jest również ciekawy i warty wyjaśnienia, dlaczego komuś tak mogło zależeć na ukryciu znajomości Witolda W. i Nikodema Skotarczaka, kilka lat po zabójstwie.
Zastanawiające jest właśnie dlaczego niektóre osoby, które znał Nikoś, a niekiedy nawet bardzo dobrze znał i robił interesy, po latach wypierają się tych znajomości albo mówią różne dziwne rzeczy jak np. to że jest przekonany, jakoby nawet się nie znali podczas gdy doskonale wie, iż się znali, a w niejednym spotkaniu sam przecież uczestniczył, dość powiedzieć o tym w kantorze i na motorówce. Więc albo jest to kwestia luki w pamięci gdańskiego kantorowca albo oszczędnego gospodarowania prawdą, trzeciej opcji nie ma i dlatego czasami lepiej nic nie mówić niż ordynarnie kłamać o zmarłym, gdyż prawda nawet po latach może wyjść na jaw. To samo tyczy się zresztą kilku innych trójmiejskich ,,notabli" [o wiele większego kalibru niż Piotrek Zaleski czy Witold (Waldek)], którzy wypierali się znajomości z Nikosiem i ludźmi z nim związanymi. Jeden z nich, kiedyś w czołówce najbogatszych Polaków, znał się zresztą bardzo dobrze z wdową po Nikosiu...
I w końcu prawda zaczyna wychodzić na światło dzienne, a być może to dopiero preludium, małe fragmenty całej układanki, które są stopniowo ujawniane, m.in. poprzez książkę wdowy po Nikosiu i inne osoby, które posiadają wiedzę o kulisach?...
Myślę, że to właśnie szczególnie zakłamany film o Nikosiu z platformy Netflix bardzo prawdopodobnie zainspirowany przez jednego z ,,bliskich" acz fałszywych przyjaciół i wspólników Nikosia (znanego także Zaleskiemu, niejaki Wojciech, który jest też bliskim znajomym profesorka Jerzego Z.), był kroplą która przepełniła czarę i cierpliwość wdowy po Nikosiu się skończyła, a nastał czas prawdy i sprawiedliwości, czego wyrazem jest między innymi książka Nikodem Skotarczak Nikoś Ruletka życia..Może to i dobrze? Ludzie się przynajmniej trochę dowiedzą jak to naprawdę było. Dopinguje jej szczerze aby ujawniła jak najwięcej informacji, powiązań, zdjęć i nagrań z lat 90 czy listów Nikosia. I nie tylko w tej książce Nikoś Ruletka życia gdzie sporo zostało już ujawnione, ale też drugiej części i w ogóle w dowolnej formie, aby tylko ludzie mogli się z tym zapoznać. A gdyby poszła na współpracę z jakimś ABW to już w ogóle tzw. ,,układ trójmiejski" miałby bardzo poważne problemy..
Chcesz wiedzieć więcej także o innych ciekawych sprawach i ludziach związanych z Nikosiem? To mega polecam książkę żony Nikosia co niedawno miała premierę, która zawiera nie tylko sporo nieznanych wcześniej szerokiemu gronu ludzi informacji, ale także kilkadziesiąt kolorowych zdjęć, niektóre z listów pisanych własnoręcznie przez Nikosia oraz kilka dokumentów z IPN. Zamówienia możesz dokonać bezpośrednio na stronie wydawcy - bezpośredni link do oferty: https://www.stingerinvestments.com/pl/p/KSIAZKA-NIKODEM-SKOTARCZAK-NIKOS-RULETKA-ZYCIA-PREMIERA/31  (do 30 września br. gdy zamówisz na stronie wydawcy, dostawa będzie bezpłatna jak wynika z informacji, którą uzyskałem od osoby blisko wydawcy) lub na ofertach wydawcy na portalu www.allegro.pl  ., polecam też stronę autorki www.edytaskotarczak.com   

Zobacz galerię zdjęć:

Lubię to! Skomentuj Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Komentarze