bwalentynski bwalentynski
374
BLOG

Pomożecie? Pomożemy!

bwalentynski bwalentynski Polityka Obserwuj notkę 0

Pomożecie? Pomożemy! – nie ma co ukrywać, że to zawołanie i odezwa już od 1971 roku krążą w Polskiej świadomości. Gdy Gierek wypowiadał te słowa chciał dopomóc ekipie komunistycznej w uspokojeniu wrogich im wówczas nastrojów społecznych i doprowadzić do złagodzenia napiętej sytuacji w kraju. Może tym razem Gierka nie ma, a epokę PRLu mamy już daleko za sobą ale jednak nie da się ukryć, że zawołanie to jest jak najbardziej aktualne w obecnej sytuacji.

 

Gdy ostatni głos został oddany i pojawiły się pierwsze sondaże powyborcze okazało się, że wiele osób całkiem trafnie wskazywało na zwycięzców i przegranych. Platforma mimo fali krytyki jaka na nią spadła po 4 latach rządów uzyskała praktycznie identyczny wynik wyborczy jak w 2007 roku. Podobne poparcie co ostatnio zdobył także PiS. Swoiste widoczne przetasowanie objęło tylko pozostałe partie. Na niezwykle ważnego gracza na scenie politycznej wyrósł Janusz Palikot, którego można nazwać niekwestionowanym zwycięzcą tych wyborów. Wielki przegranym stało się natomiast odchodzące powoli w niebyt SLD. Wybór został dokonany i jak to się mówi demokracja jak zwykle zwyciężyła.

Można się spierać co do rzeczywistości jaka zastała nas w poniedziałek. Można też zastanawiać się kto i dlaczego wygrał i jakie są scenariusze na przyszłość. Należy jednak w pierwszej kolejności zadać sobie dwa ważne pytania. Jakie znaczenie dla nas, dla naszych bliskich i dla społeczeństwa ma wynik wyborów? Czy wszystko zostało już zrobione i  czy wystarczy przez następne 4 lata zająć się swoimi sprawami i za bardzo nie myśleć o Polsce? Odpowiedzi może być wiele i chociaż z ust obecnych polityków nie usłyszeliśmy po wyborach sławnego „pomożecie?” to jestem przekonany, że nawet nie czekając na pytanie powinniśmy gromko jako Polacy odpowiedzieć „pomożemy!”.

Mówi się, że trzeba wypić piwo, które samemu się nawarzyło. Nie będę tu oceniał poszczególnych decyzji społeczeństwa, bo praktycznie nic nie jest obiektywnie dobre, jednak trzeba być świadomym tego, że w momencie kiedy zaczęliśmy bawić się w grę o nazwie demokracja zdecydowaliśmy się wziąć na siebie w pierwszej kolejności ogromną odpowiedzialność. To właśnie na nas, niespełna 40-milionowym społeczeństwie, spoczywa władza i to my stanowimy o kształcie państwa zwanego III RP. Nasz udział jednak nie może polegać tylko na odstawianiu wzroku od „Tańca z gwiazdami” raz na cztery lata. Musimy każdego dnia budować nasze państwo i dbać o to, żeby to właśnie była ta Polska, o której marzymy.

Polakom niestety dalej brakuje myślenia wspólnotowego i poczucia odpowiedzialności. Partie rządzące często są wydmuszkami, ponieważ im na to pozwalamy. Można powiedzieć, że panuje społeczne przyzwolenie na uprawianie post-polityki bazującej na emocjach i prymitywnym przekazie. Brakuje think-tanków czy zwykłych stowarzyszeń tworzonych przez zwykłych obywateli. Praktycznie nikt nie chce patrzeć władzy na ręce o ile nie jest fanatycznym zwolennikiem opozycji. Brakuje konstruktywnej krytyki i dbania o wspólne dobro. Polska polityka przypomina jedną wielką bitwę gdzie tymczasowi dowódcy wysyłają do boju coraz to nowe rzesze niczego nieświadomych piechurów. Co ciekawe dowódcy czasami się zmieniają i mało kto wie kiedy dokładnie bitwa się zaczęła i jaki jest jej cel. Nie ma jasno wytyczonych ścieżek, a każda droga wydaje się prowadzić do ślepego zaułku. Czasami nawet samo podążanie za niewidocznym celem daje swego rodzaju radość i satysfakcję, ale trudno oprzeć się wrażeniu, że wielu przywódców nie różni się znacznie od Króla Juliana, a sam tekst „Teraz prędko, zanim dotrze do nas, że to bez sensu.” wydaje się idealnie do nich pasować.

Różne są oblicza patriotyzmu. Czasami jest to zwykła sumienna praca, innym razem nieoszukiwanie systemu, a kolejnym razem jest to po prostu uczucie jakie rodzi się w naszym ciele podczas odśpiewywania hymnu narodowego. Taki codzienny patriotyzm wydaje się być uczuciem obcym i zapomnianym. Odpowiedzialność za losy państwa spoczywa na każdym obywatelu i tak naprawdę tylko on jest w stanie zadbać o Ojczyznę.

Ktoś kiedyś powiedział, że polityka to sztuka zainteresowania się tym co dzieje się wokół nas samych. Tu nie chodzi o popieranie takich czy innych polityków, bo jest to jedynie pewien środek wyrazu naszych przekonań i oczekiwań. Aktywna partycypacja obywateli w życiu społecznym powinna opierać się o najzwyklejsze odruchy i tak podstawową rzecz jak chęć tworzenia. Każdy z nas jest w stanie kreować swoją rzeczywistość, pytanie tylko czy i w jaki sposób jest w stanie oddziaływać na innych. Nie trzeba od razu uprawiać wielkiej polityki by móc zmieniać kraj. Można nawet zaryzykować stwierdzenie, że właśnie wielka polityka przeszkadza wielkim zmianom, zmianom, które w pierwszej kolejności rodzą się w umysłach obywateli. Należy zadać sobie pytanie kto jak nie społeczeństwo danego kraju jest w stanie wpływać najlepiej i najskuteczniej na swoich reprezentantów w sejmie czy senacie. Kto inny jak nie świadome i aktywne społeczeństwo jest w stanie proponować nowe rozwiązania i zapobiegać patologiom władzy.

Doskonale wiadomo na skraju jakiej przepaści znajduje się obecnie Polska, ale ja z całego serca życzę Platformie by za cztery lata została okrzyknięta partią, która pomogła nam wyjść obronną ręką ze wszystkich opresji. Życzę sobie i wszystkim obywatelom by sytuacja się ustabilizowała i żaden kryzys ani dług publiczny nie był dłużej już naszym zmartwieniem. To właśnie w interesie społeczeństwa jest zadbać o to by każdy z obywateli mógł żyć w silnym i bogatym kraju. Wracając do obecnej sytuacji najważniejszą decyzją ostatnich dni nie był krzyżyk postawiony na karcie do głosowania przez obywateli. Najważniejsze było to żeby nie postawić krzyżyka na Polsce na najbliższe kilka lat. Nie ma czasu na obrażanie się i na bezsensowne obrzucanie się błotem. Trzeba patrzeć nie tylko władzy na ręce ale także spojrzeć na swoje własne i zastanowić się co dobrego mogą one zrobić dla Polski.

 

Trzeba być aktywnym i nie bać się odważnych decyzji. Polska może być krajem naszych marzeń, ale trzeba pamiętać, że parafrazując JFK - nie pytajmy, co Polska może zrobić dla społeczeństwa, zapytajmy, co my możemy zrobić dla Polski. Naród to nie jest coś co istnieje tylko na mapie ale w pierwszej kolejności to coś co znajduje w sercach milionów. Najwyższy czas żeby podnieść się i przelać tą całą energię w prawdziwą, rzeczywistą i w pierwszej kolejności dobrą i potrzebną działalność. 

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze

Inne tematy w dziale Polityka