chwasty w lesie
"jeśli trafiasz między wrony, masz szansę stać się białym krukiem"
1 obserwujący
26 notek
7422 odsłony
204 odsłony

Król jest nagi

Wykop Skomentuj2

Nowe szaty króla albo Nowe szaty cesarza (duń. Keiserens nye Klæder) – baśń napisana przez Hansa Christiana Andersena i opublikowana po raz pierwszy w 1837 roku.

Baśń opowiada o pewnym mającym słabość do strojów władcy, którego próżność, a ponadto próżność jego dworzan wykorzystują dwaj tkacze-oszuści. Przybywając do stolicy owego kraju ludzie ci rozpowiadają, iż potrafią utkać niezwykły materiał niedostępny dla oczu głupców i niezdolnych do sprawowania swojego urzędu. Gdy wiadomość trafia do uszu głowy państwa, ten szybko składa u nich zamówienie. Rzekomi tkacze pozorują pracę nie tkając w rzeczywistości nic, a wysłani do nich dworscy urzędnicy, nie chcąc dać się ośmieszyć i stracić stanowisk, udają, iż widzą cudowny materiał oraz przystają na opowieści oszustów. To samo zrobią wszyscy dworzanie. W rezultacie monarcha mając być ubrany w niezwykłe szaty, których rzekomego nałożenia dopilnowują sami ci oszuści, pokazuje się swoim poddanym bez strojów. Mieszkańcy stolicy jednak również nie widząc nic, wolą się do tego nie przyznawać, aż nagle o tym fakcie głośno mówi niewinne dziecko, dwór jednak nie zwraca na to uwagi.( źródło Wikipedia)


Pani Wdowa po tragicznie zmarłym prezydencie Gdańska jest obwożona po wielu stacjach telewizyjnych i redakcjach udzielając się politycznie co jest oczywiście wykorzystywane przez obóz antyrządowy. 

Sam fakt opisywania rzeczywistości z własnego punktu widzenia jest jak najbardziej dopuszczalny i zrozumiały. Jednak wykorzystywanie tej tragedii przez zainteresowanych "odbiciem" władzy już nie i winien być piętnowany. 

Zgadzam się w pełni z Wdową, która oskarżyła system za jej cierpienia i śmierć męża, prezydenta Gdańska. Tak to ten system  dopuszczał i tolerował, delikatnie mówiąc, nieprawidłowości wskazywane wcześniej przez wielu w funkcjonowaniu urzędu, którym zarządzał Adamowicz. Nie doszło by do tej tragedii gdyby ten system państwa prawa był właściwie funkcjonował. Zawiodło wiele urzędów państwa. Jednak to nie anonimowi urzędnicy państwa sprawują swoje urzędy. Oni mają nazwiska. Oni ubiegając się o urzędy, pobierając apanaże, zobowiązali się do sprawowania ich zgodnie z  obowiązującym prawem, w poczuciu sprawiedliwości i dla dobra obywateli. 

Gdyby ci urzędnicy zachowali się wcześniej jak trzeba ten człowiek by żył. Taka jest prawda. Sądy a wcześniej prokuratura wykazały się daleko idącą wyrozumiałością wobec pana śp. prezydenta. Opisywane przypadki tych "nieprawidłowości" w mojej ocenie, na podstawie doświadczenia życiowego, wskazują, że w przypadku zwykłego Kowalskiego potraktowane były by surowo, dużo surowiej niż pan śp. prezydent Gdańska.

Nadmiar tolerancji i "empatii" doprowadził do tego stanu rzeczy. Czy  ten stan rzeczy był i jest bezinteresowny? Nie wiem ale uważam, że instytucje państwa winny spróbować na to pytanie odpowiedzieć.

Czy to zrobią? 

Wykop Skomentuj2
Ciekawi nas Twoje zdanie! Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Salon24 news

Co o tym sądzisz?

Inne tematy w dziale