Wszystkie wyniki sondaży exit polls dają nieznaczne zwycięstwo kandydatowi Platformy. Prawdę mówiąc śmiać mi się chciało-człowiek, który miał wygrać w pierwszej turze z 9 kandydatami, ledwo wygrał w drugiej z jednym.
Ale co znaczy ten wynik? Że Polska i Polacy są głęboko podzieleni. Polska liberalna i Polska solidarna nie przestały istnieć. Co więcej-one tak naprawdę urosły w siłę!!! Teraz już trudno będzie komukolwiek przez najbliższe lata pozbyć się wrażenia, że ten sztuczny podział nie istnieje.
Tak mała różnica między kandydatami PiS i PO świadczy o tym, że obóz Platformy nie zmobilizował swojego elektoratu w stopniu wystarczającym. Widać to było chociażby, kiedy TVN 24 pokazał poparcie dla kandydatów w poszczególnych województwach-PiS wkradł się do woj. łódzkiego. W I turze wygrał tam Komorowski, teraz sondaże dają zwycięstwo Kaczyńskiemu.
A co wybór Komorowskiego zmieni w polskiej polityce? Nic. PO zdobyła pełnię władzy, której nie wykorzysta, bo się boi. Boi się odpowiedzialności za reformy, które ktoś musi przeprowadzić. Będziemy obserwowali propagandę sukcesu do najbliższych wyborów parlamentarnych(pewnie odbędą się one wiosną, chociaż coraz częściej politycy obozu rządzącego przebąkują o jesieni tego roku)-zielona wyspa wzrostu na czerwonym morzu kryzysu, jakieś dobre stanowisko dla Polaka, ocieplenie stosunków z Moskwą. Jutro Polska będzie taka sama jak wczoraj czy przed rokiem. Nie będzie tylko na kogo zwalić winy za własną nieudolność.
Ale chyba cieszę się, że nie będziemy mieli drugiego Kaczyńskiego w Pałacu. Bynajmniej nie w tej kadencji...


Komentarze
Pokaż komentarze (1)