Po raz kolejny jesteśmy świadkami najlepszego show na polskiej scenie polityczne. Przedstawienie nazywa się „Ukarzmy Palikota”. Jest to już chyba piąty akt. Chyba, bo już nikt nie wie, ile razy chciano usunąć Palikota z Platformy.
Palikot jest bez wątpienia najbardziej kontrowersyjnym polskim politykiem. Jego wypowiedzi czy happeningi zawsze są pilnie śledzone przez media i opinię publiczną. Niektórych zachowanie Palikota oburza, inni są jego fanami. W każdym razie trudno jest przejść obok tego człowieka obojętnie.
Ja osobiście ustawiłbym się gdzieś w centrum. To co mówi Palikot jest często naprawdę warte uwagi, ale jak to mówi czasami przyprawia mnie o ból głowy.
Wszyscy zapamiętali Palikota jak kretyna wymachującego sztucznym penisem na konferencji prasowej. Ale czy ktoś pamięta okoliczności zwołania tej konferencji? Miał to być protest przeciwko postępowaniu lubelskich policjantów, którzy zgwałcili i molestowali młode dziewczyny. Gdyby stanął przed mikrofonem pan w ładnym garniturze i poruszył tę sytuację, pewnie nikt by się tym nie zainteresował.
Były też sytuacje, kiedy Palikot ewidentnie przeginał. Chociażby starając się wmówić opinii publicznej, że Lech Kaczyński był alkoholikiem. Nie miał żadnych podstaw ku temu, by tak sądzić, ale atakował dla samej idei.
Problemem Palikota jest to, że jest człowiekiem niezwykłej inteligencji, który odniósł w życiu ogromny sukces jako przedsiębiorca. W naszych realiach politycznych musi jednak zachowywać się jak debil, żeby przebić się ze swoim komunikatem do szerszego grona ludzi.
Często podnoszony jest argument, że Palikot niszczy jakość polskiego życia publicznego. Oczywiście-przyczynia się do tego w nie małym stopniu. Ale dużo gorsi są Niesiołowski czy Kurski-są ludźmi przesiąkniętym nienawiścią. Nierozumiejącymi, że trzeba mieć coś konstruktywnego do powiedzenia, a nie tylko obrzucać wroga
Palikotowi z jego wszystkimi wadami nie można zarzucić, że jest tylko klownem. Jest również politykiem, który porusza najdrażliwsze kwestie społeczne. No i jest jeszcze przeciwieństwem Gowina, co samo w sobie jest zaletą.


Komentarze
Pokaż komentarze (3)