Wokół generała Jaruzelskiego znowu wybuchło niepotrzebne zamieszanie. Z okazji zbliżającej się beatyfikacji Jana Pawła II prezydent Komorowski zbiera nieformalną delegację, w której skład wchodzą m.in., byli prezydenci Polski. Oczywiście bez Towarzysza Jaruzelskiego.
W polskim życiu publicznym, prawa część sceny politycznej, wydaje się zapominać, że Jaruzelski także był prezydentem naszego kraju. Wybranym przez Zgromadzenie Narodowe, ale jednak. I przy każdej możliwej okazji, prawica o nim zapomina. No bo w końcu komuch, ma krew na rękach, niszczył „Solidarność”. Nigdy nie wspominają o tym, że to także dzięki niemu mamy teraz w Polsce demokrację. Ale nie ważne- do meritum tej sprawy…
Zaproszenie dla gen. Jaruzelskiego powinno zostać wystosowane. Jaruzelski powinien odmówić-nie wypada pod koniec życia wypierać się tego, w co się przez całe życie wierzyło. Aaa… No i jeszcze media powinny przestać robić z tej beatyfikacji wielkiego wydarzenia- przecież SANTO SUBITO . I pewnie będziemy mieli dwa tygodnie z głowy, jakby na przełomie kwietnia i maja nie miało się dziać nic ciekawszego niż jedna msza w Rzymie…


Komentarze
Pokaż komentarze (2)