Paweł Leszczyński Paweł Leszczyński
925
BLOG

Polska katastrofa, rosyjski raport

Paweł Leszczyński Paweł Leszczyński Polityka Obserwuj notkę 8

  Przedstawione jako podważanie suwerenności Polski słowa prezesa PiS-u o serwilizmie władz RP wobec Rosji zostały odebrane jako kolejny typowy dla Kaczyńskiego bezpodstawny i szaleńczy atak na rząd Tuska. Tymczasem dzisiaj dowiedzieliśmy się dwóch faktów, dość znamiennych dla całej sytuacji, a mianowicie po pierwsze, że Rosjanie mają zamiar odesłać polskich śledczych do domu i napisać raport końcowy sami. Po drugie, akredytowany członek komisji badającej okoliczności tragedii ze strony polskiej Edmund Klich skarżył się dziś, że nie otrzymaliśmy stosownych dokumentów na temat procedur przy obsłudze lotów wojskowych, gdyż Rosjanie uznali po prostu, że nie są one nam potrzebne. Kuriozalna polityka zagraniczna, polityka odejścia od kursu atlantyckiego, będąca skutkiem zmiany rządów zarówno w Polsce w 2007 jak i w USA w 2008 ustawiła nas w sytuacji podbramowej. Rozdające karty w UE Niemcy nie kwapią się jakoś do zdecydowanego określenia Polski jako partnera strategicznego, wolą romansować z Rosją. I tak oto rodzi się sytuacja, w której nie mamy silnego partnera w stosunkach dyplomatycznych. Rzekome sukcesy działalności szefa MSZ można włożyć między bajki, Polska jest co najwyżej regionalnym liderem, ale i to wyłącznie ze względu na fakt, iż nasza gospodarka jako tako przetrwała tąpnięcie zwane kryzysem. UE po prostu patrzy, kto się uchował i od kogo można najwięcej wydoić na utrzymanie niewydolnej biurokracji brukselskiej. Wszystkie te pochwały przewodniczącego Komisji Europejskiej pod adresem polskich władz nie zostały wypowiedziane na "ładne oczy". Pozostaje mieć nadzieję, że eurokomunizm upadnie szybciej niż się wydaje przyspawanym do urzędniczych stołków darmozjadom konsumującycm ponad 50% pieniędzy obywateli UE. Trudno się dziwić, że znajdująca się na zakręcie Unia nie jest skora do zaprzątania sobie głowy jakąś tam katastrofą w postkomunistycznym państewku. No bo co z tego, że w tejże katastrofie zginął prezydent tegoż kraju. Przecież nawet jego rodacy nie szanowali Go za życia i nie szanują po śmierci, więc na jakiej podstawie miałby Go szanować zepsuty eurokołchoz. Skandalem międzynarodowym będzie brak rzetelnego wyjaśnienia tragedii smoleńskiej. Skandalem, który był dotąd w sferze najczarniejszych snów. I nie jest tak, jak mówił dziś w "Faktach po faktach" polityk SLD Janusz Zemke, że to "klimat" wokół katastrofy stworzony w Polsce ma wpływ na działania rosyjskich służb. To brednie. Przypomina to trochę zmagania z krzyżem spod Pałacu. Rząd jest stworzony przez Platformę, prezydent RP jest z Platformy, prezydent Warszawy również, a winą za konflikt z krzyżem w roli głównej stojący na terenie Kancelarii Prezydenta obarcza się szefa opozycji. A ciemny lud odpowiednio poinstruowany przez ubeckie media posłusznie najeżdża na "bezlitosnego Kaczora". Wieje zgrozą i niestety po raz kolejny obudzimy się z ręką w nocniku. MY, czyli cały naród, a nie tylko ci idioci popierający obecną politykę. Obecny ustrój trzeba przeformułować, pójść w stronę raczej minarchizmu niż "liberalnej demokracji", ustalić kto i pod jaką karą za co odpowiada, bo dzisiaj nie wiadomo nawet, kto odpowiadał za wizytę prezydencką 10 kwietnia. Pewnie Lech Kaczyński, przygotowując listę pasażerów z "małpką" wódki w ręku...

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (8)

Inne tematy w dziale Polityka