399 obserwujących
2903 notki
12314k odsłon
  2741   0

Rynek książki, rynek treści

Książki, które dziś są wycofywane z bibliotek maja jeszcze swoją wartość i są tam z całą pewnością treści ważne. Książki, które wycofywać będą z bibliotek za 20 lat będą już tylko bełkotem niepotrzebnym nikomu. Nikt nie będzie po nich płakał, staną się pretekstem do całkowitego zakazu produkcji książek papierowych, któremu jako podstawowa motywacja posłuży oczywiście chęć ochrony lasów, naszego wspólnego dziedzictwa. I tak ludzkość, jako masa, stanie u progu totalnego analfabetyzmu. Czytanie znów będzie wtajemniczeniem, a liczenie magią. I nie łudźcie się, że dostęp do elektroniki będzie wówczas powszechny. Jeśli bowiem można będzie zwinąć rynek treści, to znaczy, że będzie można zwinąć każdy rynek. A z konsumentów zrobić bydło pracujące przy sadzeniu ryżu w rytm monotonnych pieśni. System pracuje nad tym usilnie promując różne rewelacyjne pomysły. Całe szczęście, powiem Wam, że na uniwersytetach, w różnych instytutach badawczych rozlokowała się ta banda złodziei, która musi drukować na papierze, żeby dorobić do pensji, bo już byśmy mieli ciepło. Już byśmy nie mogli zipnąć, na szczęście jeszcze, wszystkie ważne dzieła, w tym także dzieła Władysława Bartoszewskiego i Adama Michnika muszą być drukowane na papierze. I tu dochodzimy do największego paradoksu na całym rynku książki. Dopóki istnieje ten wymóg – druku w papierze książek naukowych - żyjemy. Jak przestanie obowiązywać będzie po nas. Widać już niestety pierwsze objawy katastrofy, ponoć Kazia Szczuka, pierwsza głosicielka nadejścia tej czarnej wiosny, powiedziała, że gender to ściema i że wszyscy już o tym wiedzą. Mam nadzieje, że środowiska akademickie zewrą szeregi i wychrzanią Kazię na bruk za gadanie takich herezji, po czym dalej będą uprawiać swój proceder grantowo-wydawniczy. Da nam to niezbędne 20 lat na umocnienie pozycji. Niezbędne powiadam, bo jak zaczną zwijać rynek dziś, nie przetrwamy.


Przypominam, że rozpoczęliśmy już sprzedaż kolejnego, czternastego numeru kwartalnika Szkoła nawigatorów, tym razem poświęconego Rosji.

Michał otworzył już ponoć swój sklep. Zapraszam więc do owej siedziby FOTO MAG, do księgarni Przy Agorze, do księgarni Tarabuk, do antykwariatu Tradovium w Krakowie i do sklepu Gufuś w Bielsku Białej.


Lubię to! Skomentuj8 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale Kultura