Blog
blog Unuka
unukalhai
unukalhai unuk.al.hayah@gmail.com
50 obserwujących 139 notek 206104 odsłony
unukalhai, 23 grudnia 2013 r.

Gwiazda Betlejemska, mędrcy świata i monarchowie

1243 28 0 A A A

Przesiedleńcy judejscy zamieszkali tereny nad kanałem Kebar (akadyjskie Naru Kabari), który stanowił odnogę  Eufratu  łączącą  miasto Nippur z Babilonem,  dostarczając wodę oraz umożliwiając spławianie towarów (obecnie jest to  zamulona i zasypana w większości piaskami, czyli  nieżeglowna,  odnoga Szatt el-Nil). W biblijnej Księdze Ezechiela jedna z miejscowości jest wymieniona z nazwy jako Tel Abib. Problem transkrypcji i pewnej umowności przekładu może dawać odmienne wyniki  tłumaczenia.  Może np. oznaczać „wzgórze jęczmienia”, co przy technice upraw rolnych na sztucznych tarasach byłoby tłumaczeniem zasadnym. Inna wersja głosi, iż nazwa mogła brzmieć Till Ababi , czyli „koniec potopu”, co przy regularnych wylewach rzek Mezopotamii także wygląda na  nazwę adekwatną. A niewykluczone, że nazwa ta  oznaczała Tel Aviv, czyli  „Wiosenne wzgórze”. Tak czy siak, wysiedleńcy zamieszkiwali zwarte osady oraz  dzielnice w Babilonie i okolicach, praktycznie od razu stając się pełnoprawnymi obywatelami, w tym  piastującymi ważne funkcje dworskie. Mogli bez przeszkód prowadzić handel, a także obrót ziemią. Bogacili się i wtapiali w nową społeczność, z czasem  zasiedlając inne miasta imperium. Ale spora część wysiedleńców trwała przy dotychczasowych, odrębnych od pogan, obyczajach i rytuałach  religijnych. Wobec braku ojczyzny kultywowanie ich  było namiastką jej posiadania, zaś cnotą było przechowywanie ich w pamięci, a następnie zapisywanie oraz  usilne starania, aby nie skazić własnej odrębności wpływami „pogan”.

Gdy państwo babilońskie upadło ostatecznie pod naporem armii króla Persów Cyrusa II w 539 roku starej ery, władca ten natychmiast zarządził uwolnienie wszystkich jeńców judejskich (jak też innych narodowości) oraz zwrócił ich starszyźnie wyposażenie i naczynia liturgiczne Świątyni Jerozolimskiej Ponad czterdzieści dwa tysiące Judejczyków  zdecydowało się na powrót. Stworzyli oni społeczność zwaną Golah, która sama siebie uznała za jedyny  „czysty” Izrael, zaś wszystkich innych wyznawców Jahwe traktowała jako niepełnowartościowy  Am Ha-Arec („lud ziemi”). Judejczycy częściowo wyjechali, ale ich mity, ich święte księgi, ich podania nadal kultywowano w społecznościach, które pozostały w „diasporze” na rozległych terytoriach imperium partyjskiego i perskiego (a przedtem asyryjskiego czy babilońskiego).

Mędrcy

Treści tych przekazów były znane magoi, którzy przecież właśnie parali się wyjaśnianiem wszelkich ludzkich i boskich oddziaływań pod wpływem konfiguracji na niebie, przepowiedni i proroctw. Jeden z takich przekazów dotyczył narodzenia władcy świata z pokolenia Dawida, który narodzić się miał w królestwie Judy w mieście Efrata (dawna nazwa Betlejem w Judzie, gdyż wioska o nazwie Betlejem była także w Galilei).I właśnie w 7 roku starej ery na nieboskłonie pojawiło się rzadkie zjawisko koniunkcji (maksymalne zbliżenie) Jowisza i Saturna w gwiazdozbiorze Ryb. Jowisz w kosmologii babilońskiej przedstawiał najważniejsze bóstwo babilońskiego panteonu, bożka Marduka. Natomiast Saturn, wedle tej samej kosmologii, reprezentował naród żydowski. Magoi zinterpretowali  ten znak na niebie jako wypełnienie się proroctwa. Wykonywali w tym celu odpowiednie wyliczenia, które zapisali na glinianych tabliczkach. Tabliczki te pokryły piaski, które zasypały zarówno ruiny Babilonu jak i ruiny Sippar. Jakkolwiek nie mogli  wyliczyć kulminacji koniunkcji z dokładnością co do dnia czy godziny, to z pewnością potrafili ją wyliczyć z dokładnością do dni, a z pewnością do pojedynczych tygodni. W owym roku wystąpiło zjawisko podwójnej koniunkcji, dużo rzadsze, a więc wedle „znaków na niebie”,  oznaczające wyjątkowo ważne wydarzenie.

          Z wyliczeń tych wynikało, że kulminacja koniunkcji wspomnianych „wędrujących gwiazd” będzie przypadała na przełom 7 i 6 roku starej ery. Odległość z Sippar (lub Babilonu)  do Judei szlakiem kupieckich karawan od miasta  ar-Ramadi w dzisiejszym Iraku do okolic równie dzisiejszego Ammanu w Jordanii, nie przekraczała 700 km, a do centrum Judei wyniosłaby ok. 800 km. Nie wiemy jaką drogą magoi odbyli swoją podróż. Być może skorzystali z trochę dłuższej, ale mocno  strzeżonej i dobrze utrzymanej oraz  zagospodarowanej trasy odcinka „jedwabnego szlaku”, który na północ od Babilonu biegł zachodnim brzegiem Eufratu, rozgałęziając się  do Damaszku, Tyru,  Antiochii i do dalej położonych  miast greckich na wybrzeżach Morza Egejskiego. Być może do Judei udali się przy okazji załatwiania jeszcze innych dyplomatycznych spraw. W obydwu wypadkach ich podróż uczęszczanymi i znanymi od wieków szlakami nie potrwałaby dłużej niż przez okres trzech tygodni, maksymalnie do jednego miesiąca. Nie wiemy (w każdym razie ja nie dotarłem do danych na ten temat), z jakiego powodu dygnitarze czy może „szare eminencje”, czy specjalni wysłannicy z orbity dworu władców partyjskich akurat na przełomie roku 7 i 6 starej ery wybrali się w podróż do Judei. Zapewne nic im nie mówiła nazwa Betlejem Efrata, trudno przecież  zakładać, że znali szczegółowo topografię odległej krainy wraz z wszystkimi znajdującymi się w niej wioskami czy miasteczkami. A może nawet nie kojarzyli nazwy tej miejscowości, tylko założyli, że ten nowo narodzony władca musi przyjść na świat w rodzinie króla Judei. Zapewne z tego powodu postanowili udać się do pałacu Heroda.

Opublikowano: 23.12.2013 23:25.
Autor: unukalhai
Skomentuj Obserwuj notkę Napisz notkę Zgłoś nadużycie
NEWSY - TOP 5

O mnie

Na ogół bawię się z losem w chowanego

Ostatnie notki

Najpopularniejsze notki

Ostatnie komentarze

  • @GenekX nie dasz raty, są zaimpregnowani w ten sposób, że to co PIS wymyśli, to jest...
  • @Dry Imact ZUS jest tylko operatorem technicznym. Jest to fundusz wydzielony z budżetu...
  • @music (19.07.; 21:32) to znana kwestia patrolu policji drogowej z filmu "Miś" Nie ośmieszaj...

Tematy w dziale Społeczeństwo