dzoanka
Mysle ze powonno to zainteresowac, chodzi o sprawe Kuby Wojewodzkiego i PO. Dokladnie od wrzesnia 2014 roku w areszcie sledczym przebywa osoba ktora.do tej pory nie stanela przed sadem.. Pol roku okazalo sie dla " wymiaru sprawiedliwosci" niewystarczajacym terminem na ustalenie daty pierwszej rozprawy. Artykul 157&2 mowi o obrazeniach ciala ponizej 7 dni, wiec nie jest to powazne przestepstwo wymagajace od sadu i prokuratury podjecia nadzwyczajnych dzialan , ktore usprawiedliwilyby przeciaganie sprawy w " nieskonczonosc". Do ustalenia prawdy w tej sprawie niezbedne jest wedlug prokuratury i sadu powolanie az 12 swiadkow, miedzy innymi takich ,ktorzy (jak sami zeznali w prokuraturze) niczego nie widzieli. W oczywisty sposob wydluzy to postepowanie procesowe. Kolejna sprawa na pytanie dlaczego to tak dlugo trwa i dlaczego do tej pory nie zostal wyznaczony termin rozprawy, padla odpowiedz ze akta musza byc skierowane do innego sadu, bo prokurator wyslal nie do tego co trzeba, czyli sie pomylil. Wiec ja sie pytam jak to jest mozliwe ze w tak waznej sprawie mozna sie pomylic!!!!!!!