E.B E.B
269
BLOG

Co zrobimy z naszą wolnością

E.B E.B Polityka Obserwuj notkę 42

Od 2015 roku, kiedy to przeżyliśmy zawrót głowy, bo zmienił nam się rząd i prezydent,  na taki jaki chcieliśmy, przeszliśmy długą drogę, mimo, że to tylko osiem lat.

Coś zostało z marzeń i oczekiwań jakie niósł ten pamiętny 2015 rok?

Myślę, że tak, chociaż trzeba było wiele z tych marzeń korygować.

Rząd i prezydent z PiSu zrobili wiele, żeby mam się żyło lepiej. Zapewne można było więcej, gdyby nie pandemia, wojna, kryzys, obstrukcja Unii, walka opozycji z polską racją stanu ( bo nie tylko z PiSem).

Osobiście mam do zarzucenia rządowi działania w czasie pandemii. Uleganie presji zagranicznych ośrodków i nie dopuszczenie do rzetelnej debaty w Polsce,  karanie lekarzy, którzy mieli odrębne zdanie i takiej debaty chcieli. 

To duża rysa na polityce rządu. Są też zapewne inne.

Ale...... Polacy żyją bezpiecznie i coraz lepiej. To muszą przyznać wszyscy bez względu na poglądy polityczne. I jest szansa na dalszy  rozwój i budowanie dobrej przyszłości dla wszystkich,  nie tylko wybranych. Opozycja takiej szansy nie daje.

Czy tę szansę wykorzystamy zależy od nas, od naszej mądrości i przyzwoitości.

Jan Pietrzak wciąż stawia przed Polakami to pytanie:




Z pośród pytań, które drążą czas ostatnich lat nerwowych, jedno jak zła osa krąży, dręczy zgoła znane głowy:

co zrobimy z naszą wolnością, jaki kształt jej nadamy od jutra?

Czy rozkwitnie barwną radością, czy przywiędnie chora i smutna? W marnocie  szczeźnie i w bałaganie, łajdacką ręką spychana w błoto, bezradna chuda w paletku z darów, poszturchiwana wszędzie sierota.

Co zrobimy z naszą wolnością? Narazimy na wstyd, na zgubę. Ośmieszymy przed publicznością i oddamy niedźwiedzią przyslugę.

To jedyny nasz dobytek w biedzie żalu i goryczy, po tych latach chorowitych jakaś szansa na przeżytek.

Co zrobimy z naszą wolnością, jaki los jej się przydaży? Czy nie wpadnie jak śliwka w kompot, w łapy głupców i geszewciarzy. Wykorzystana przez byle kogo, dla brudnych celów i niskich lotów, nasza nadzieja z czasów bojowych, bezsennych nocy - bezcenny motyw.

Co zrobimy z naszą wolnością, amuletem, skarbem, klejnotem? W jakim sejfie ją ukryjemy by zostało choć trochę na potem? Co zrobimy z naszą wolnością by jej nie napytać biedy?

Co zrobimy z naszą wolnością i kiedy?



Mam już dość wyborczych przepychanek, tych ziejących nienawiścią  rozmów wyborców, ataków opozycji wabiących Polaków mirażem czegoś, co trudno określić. 

Jeżeli PiS przegra wybory i nie utworzy rządu, będziemy mieli upadek państwa na życzenie obywateli tego państwa i zagranicznych ośrodków, które chętnie widziałyby w Polsce rynek zbytu swoich towarów i bazę rąk do pracy dla swoich gospodarek.

Chcemy takiego losu?


Jan Pietrzak śpiewa o polskiej dumie, naszej trudnej historii, walce o polskość i ziemie przodków. 

Przetrwaliśmy wiele, wciąż tu jesteśmy. Zapłaciliśmy za to wysoką cenę i jesteśmy coś winni naszym przodkom.

Pytanie premiera Olszewskiego o to czyja będzie Polska, jest wciąż aktualne.


Po ośmiu latach rządów PiSu,  destrukckcji i ataków opozycji,  wszystko jest jasne.  Należy tylko postawić kropkę nad i.

I mam nadzieję,  że Polacy to uczynią i razem z rządem ZP podejmą dalszy wspólny trud budowania naszej dobrej teraźniejszości i przyszłości.


Z panem Jankiem łatwiej będzie przetrwać nadchodzący czas,  więc oddaję mu głos:




Z tym okrzykiem na ustach ginęli "Inka" I "Zagończyk"  77 lat temu, mordowani przez czerwoną zarazę, która nas wyzwoliła od czarnej śmierci, jak pisał w swoim ostatnim wierszu "Ziutek" Szczepański.

To m.in. bohaterom tamtych dni jesteśmy coś winni. 

Droga do Niepodległej Polski usiana jest grobami wielu wspaniałych naszych Rodaków. O tym nie wolno zapominać. Płacimy wielką cenę, żeby Polska była Polską. Dzisiaj potrzeba tylko rozwagi. Czasem tej rozwagi brakuje. Dajemy się ponosić emocjom, pozwalamy, żeby inni rozgrywali nas w imię własnych interesów. Ale Niepodległość nie jest dana raz na zawsze. Żyjemy w Polsce w miarę bezpiecznej, z rządem rozumnie budującym naszą suwerenność ekonomiczną i militarną. Ale bez naszego wsparcia możemy to utracić.


Żeby Polska była Polską to  nasze marzenie od ponad dwustu lat….
















Lekcje polskiej geografii i historii trzeba odrobić. 

Od XVIII wieku wiele się zmieniło, ale my wciąż jesteśmy w tym samym  miejscu w Europie i mamy tych samych sąsiadów. I nie miejmy złudzeń. Niepodległość Polski nie leży w ich interesie. Będą używać różnych swoich wpływów, żeby ją ograniczyć i tu zawsze się porozumieją. Bruksela jest  tylko narzędziem. Są też inne zagrożenia, płynące od globalnych uszczęśliwiaczy ludzkości.

Przed Polską stoją wielkie wyzwania. Czy im podołamy? Być może nam się uda, jeśli potrafimy stworzyć prawdziwą wspólnotę i wciąż będzie nam sprzyjać szczęście. Nie pomogą temu kłótnie i spory o nie mające znaczenia drugorzędne sprawy. Mamy wspólny cel. Utrzymać niepodległość państwa i uczynić go silnym i bogatym, obronić naszą tradycję, kulturę, wiarę. Bronić tego odważnie, ale i rozważnie. 

Wybory pokażą czy jesteśmy poważnym narodem, który umie zadbać o swoją tożsamość, suwerenność, bezpieczeństwo.

Mamy o co zawalczyć 15 października 2023 roku. O nasze miejsce u zbiegu dróg:







I jeszcze Leszek Długosz:


Do pamiętania


I niech to będzie zapamiętane -


w dzień próby, w czas wyboru


do jakiej więźby rękę kto przyłożył


Niech na milionach klisz będą zapisane


twarze przekupniów i wiarołomców


wciskających guzik zdrady


- za tłuste kęsy jadła


- dla tchórzliwej ugody


- z lęku przed wyjawieniem prawdy



Niech równo będzie doliczona zmowa


- przymknięcie powiek


- nabranie wody w usta


gdy biec by trzeba, wołać wśród szabrowanego domu


tu zguba, gore!


(...) Ale nadejdzie, bo zawsze przychodzi chwila druga


- chwila odnowy


przewieją wiatry zatrute


odpłyną brudne wody


i spadnie na dno szumowina


niech się nie łudzą, że stanie się inaczej...


....... z rejestrów hańby


imiona w pokolenie będą wywoływane



Leszek Długosz pisał ten wiersz w lipcu 2014 roku, przed wyborami, w czasie jeszcze żałosnych rządów PO,

ale znowu jesteśmy przed wyborami i musimy wybrać, który guzik przyciśniemy.


  

E.B
O mnie E.B

Konstytucja RP  Art.14 Rzeczpospolita Polska zapewnia wolność prasy i innych środków społecznego przekazu. Mam na imię Ewa. Na moim blogu można zamieszczać opinie niekoniecznie zgodne z moimi, pod warunkiem zachowania ogólnie przyjętych norm obyczajowych. Oczywiście mam swoje poglądy, ale blogowanie dla mnie, to swobodna wymiana myśli, możliwość dyskusji, formowanie swoich poglądów w zderzeniu z poglądami innych. Wolność nie tylko "krzyżami się mierzy"......

Nowości od blogera

Komentarze

Inne tematy w dziale Polityka