0 obserwujących
43 notki
70k odsłon
194 odsłony

Konieczność ekohumanistycznego dialogu współpracy

Wykop Skomentuj

 EKOHUMANIZM:

partnerskie współdziałanie

dla dobra wspólnego/win-win – wszystkich ludzi

(bogatych i biednych, społeczności

wysokorozwiniętych i w rozwoju opóźnionych),

ich następców oraz środowiska przyrodniczego –

POWSZECHNIE WSPOMAGANE

nauką i wysoką techniką oraz
KULTURĄ INFORMACYJNĄ.

Po pięciu latach od ujawnienia się globalnego kryzysu - w postaci finansowych zaburzeń (w tym nadmiernego zadłużenia) - nadal nie wiemy jak Polsce, Unii Europejskiej i Światu przywrócić zdolność rozwoju. A ponadto – jak rozwojowi nadać trwały charakter. Czy nadal schładzać gospodarkę i zamiast racjonalizować, to niszcząco ograniczać konsumpcję, a wraz z tym egoistycznie powiększać społeczne różnice, obszar bezrobocia, niedożywienia, bezdomności i frustracji, czy też drogą nowych przemyśleń, dialogu i globalnej współpracy – wraz z nowymi wzorcami konsumpcji i produkcji oraz dalekowzrocznym, informacyjnie wspomaganym, sterowaniem rozwojem  - kształtować realne antykryzysowe przesłanki.

W roku bieżącym mija 40 lat od opublikowania słynnego Raportu dla Klubu Rzymskiego „Granice Wzrostu”. W Raporcie tym ukazano groźne dla Świata konsekwencje kontynuowania ówczesnych socjal-darwinistycznych, moralnie zdegradowanych  - egoistycznych i krótkowzrocznych, WYSOCE MARNOTRAWNYCH  – form międzyludzkiego konkurowania i gospodarowania. Pozostawienie tych form - już wówczas nieracjonalnej produkcji i konsumpcji -spowoduje, nadomiar z silnym wzrostem demograficznym, wyczerpanie aktualnie dostępnych źródeł zasobów naturalnych oraz zdegradowanie środowiska przyrodniczego – a wraz z tym globalną katastrofę.

Logiczną konsekwencją takiej konserwatywnej kontynuacji będzie radykalna zmiana socjal-darwinistycznych form walki najsilniejszych części światowej społeczności o przetrwanie. Zamiast dotychczasowego EKSPLOATACYJNEGO powiększania zakresu wyzysku, czyli w istocie niewolniczej pracy na ich rzecz, pojawia się neo-socjaldarwinistyczna EKSTERMINACJA, czyli - fizyczne, głównie tajną wojną, eliminowanie nieco słabszych - a zużywających znaczne ilości tych deficytowych zasobów życia - konkurentów do ich źródeł.

Tę eksterminacyjną koncepcję walki z kryzysem utwierdza silnie lansowane przekonanie o jakoby  wyczerpywalności źródeł zasobów naturalnych oraz nieuchronnym deficycie wody pitnej. A wraz z tym - o jakoby przeludnieniu Ziemi. Głosi się mianowicie, iż 80 procent ludności Świata jest zbędna dla podtrzymywania światowej gospodarki (Martin H.P,   Schuman H.,1999), że zatem wystarczy gdy Ludzkość zostanie ograniczona do 1-2 mld osób (Meadows D., Spiegel Online 2009), a następnie wymusi się na niej rygor „zerowego wzrostu”.

Dla OSŁABIENIA ZDOLNOŚCI OBRONNYCH tak zagrożonych słabszych społeczności ukuto slogan „co nauka i technika zniszczyła, to samoczynnie odbuduje za pomocą samoregulacyjnych mechanizmów wolnorynkowych, w tym jakoby z reguły poprawnej, a bankructwami wymuszanej, alokacji kapitału.

Uznanie rozwiązań neo-socjaldarwinistycznych za współcześnie niezbędne przyczyniło się szczególnie do pominięcia przestróg Jana Pawła II, wzywającego do dokonania wielkiej cywilizacyjnej przemiany, jako warunku uniknięcia, wyżej prognozowanej, wielkiej katastrofy. Poszukując dróg przezwyciężenia obecnie ujawnionego kryzysu, który ewidentnie stanowi jawną fazę kryzysu przewidzianego w „Granicach wzrostu”, warto przypomnieć wybrane zalecenia i przestrogi tego Wielkiego Polaka.

I tak już w latach 80-tych Jan Paweł II wzywał do zastąpienia ówczesnej, tak groźnej, konfrontacji współpracą w układzie Wschód – Zachód, wskazując iż trzeba: „budować razem aby uniknąć zagłady wszystkich” (Enc. SRS,  1987).

Brak pozytywnej reakcji na powyższe wezwanie spowodował silne papieskie ostrzeżenie wobec możliwości pojawienia się omawianej jakościowo nowej formy walki klasowej:niepohamowany pęd nielicznej grupy uprzywilejowanych do przywłaszczenia sobie dóbr ziemi i do ich eksploatacji (…) każe się obawiać „holokaustu ekologicznego” (Sycylia, 1993), (holocaustum – ofiara całopalna (Enc. Kat.,  1985) - LM. (…) jak nie przejmować się na przykład widząc zdumiewający spisek przeciw życiu, który zwielokrotnia się i wyraża coraz ostrzejszymi zagrożeniami osób i narodów (…) (Papież w Koloseum, KAI, 1996) (w jego wyniku – LM) pojawia się niebezpieczny model społeczeństwa zapewniający dominację silnym częściom światowej społeczności, zaś wykluczający, a nawet eliminujący słabszych (Adh. „Ecclesia in America", 1999),.

W ślad za tymi ewidentnie zlekceważonymi przestrogami i wobec nadal groźnie narastającego globalnego kryzysu papież Benedykt XVI wzywa do podjęcia dialogowego trudu budowy Rodziny Ludzkiej, jako warunku jego przezwyciężenia drogą ogólnoludzkiej współpracy: Owocny dialog wiary i rozumu zwiększa skuteczność dzieł miłosierdzia na polu społecznym i stwarza najbardziej właściwe ramy dla rozwijania braterskiej współpracy wierzących i niewierzących we wspólnej perspektywie, jaką jest działanie na rzecz sprawiedliwości i pokoju ludzkości.(…).(Enc. CIV, 2009)

W znacznym stopniu w środowisku Ruchu Ludowego, w Ludowym Towarzystwie Naukowo-Kulturalnym  wypracowania została tytułowa koncepcja ekohumanizmu, jako niezbędnej współcześnie metody przywrócenia i podtrzymywania rozwoju społeczno-gospodarczo-przyrodniczego. Stanowi ona w istocie adaptację do warunków ery wysokiego poziomu rozwoju nauki i techniki oraz ludzkiej aktywności, głównych elementów solidarystycznej idei agraryzmu. Jest ona zarazem spójna ze Społecznym Nauczaniem Kościoła Katolickiego, od lat wzywającego o podjęcie – wraz z przebudową metod globalizacji - trudu kształtowania warunków „Prawdziwego Rozwoju Całego Człowieka i Wszystkich Ludzi.”

Bez niezbędnej, EKOHUMANISTYCZNEJ PRZEMIANY AKSJOLOGICZNEJ oraz upowszechnienia dorobku rozwoju nauki i techniki, jak również metod powiększania tego dorobku, nie będzie możliwe odrzucenie neo-socjaldarwinizmu na rzecz globalnej współpracy światowej społeczności/Rodziny Ludzkiej, kierującej się dobrem wspólnym, pomocniczością i solidarnością. Bez tego nie będzie także możliwe wyeliminowanie etycznie motywowaną intelektualną aktywnością twórczą  narastającego deficytu zasobów naturalnych, bezwzględnej degradacji środowiska przyrodniczego oraz nadmiernej – w istocie obronnej – aktywności rozrodczej społeczności nie z ich winy odstałych w rozwoju.

 

Lesław Michnowski - Prezes Klubu Twórców Ekorozwoju przy LTN-K. Wieloletni (1993-2011) członek Komitetu Prognoz „Polska 2000 Plus” przy Prezydium Polskiej Akademii Nauk

www.kte.psl.pl/wpubllm.htm

Artykuł opublikowany również w: Zielony Sztandar, 12 - 18 listopada 2012. nr 47

 

Wykop Skomentuj
Ciekawi nas Twoje zdanie! Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Salon24 news

Co o tym sądzisz?

Inne tematy w dziale