Eurybiades Eurybiades
354
BLOG

Narodowa schizofrenia

Eurybiades Eurybiades Polityka Obserwuj notkę 32

     "Badacz natury ludzkiej" - tak się przedstawiał pan Samuel Pickwick, a ja to przytaczam dlatego, że być może ktoś taki przydałby się teraz do objaśnienia tego, co nas otacza - a z czym człowiek bez stosownych kompetencji nijak sobie poradzić nie może.  No, bo tak:  rozmaite badania opinii publicznej, a było ich trochę, pokazywały dobitnie, że - czego, jak czego - ale przedsięwzięć o wielkiej wadze, przypominających przedwojenną budowę Gdyni  życzy sobie większość mieszkańców naszego kraju.  Nie piszę - Polaków;  robię to celowo, a dlaczego - to temat dla osobnych rozważań i wymiany opinii.  Te przedsięwzięcia - to, rzecz jasna CPK, atom, port kontenerowy itp.;  nie warto wymieniać, bo wiadomo.  A poza tym - sprawy spoza sfery materii, choć nie całkiem:  bezpieczeństwo, czyli silna armia i ochrona przed niechcianą migracją oraz możliwość decydowania o własnych sprawach bez nadmiernej potrzeby oglądania się na obcych.  Jednym słowem - wszystko, czego możnaby życzyć swojemu krajowi, a tym samym - sobie.   

    Bywa, że - mając na widoku jakiś cel - człowiek jest gotów do wysiłku, a nawet znacznych poświęceń, aby go tylko osiągnąć.  Piszę - bywa, bo znacznie częstsze okazuje się oczekiwanie, aby on - ten cel - sam wpadł do gęby niczym przysłowiowy pieczony gołąbek.  Ot, zwyczajne lenistwo i zrozumiałe skądinąd oczekiwanie, aby coś się samo zrobiło.  Natomiast praktycznie nie zdarza się, żeby człek - coś sobie umyśliwszy albo zaplanowawszy - następnie uczynił wszystko, byle tylko tego nie dopiąć;  byłoby to  wbrew logice, biorąc na zdrowy rozum.   Przecież - chcąc zarobić więcej, nie odmówisz przyjęcia nadarzającej się podwyżki;  kto działałby przeciw sobie?!  A jednak taki casus nam się jesienią ubiegłego roku przydarzył;  odesłano na bocznicę władzę, która te wszystkie prorozwojowe i pożądane przez większość obywateli przedsięwzięcia obmyśliła, więcej -  nawet po trosze rozpoczęła, a wybrano inną, całkowicie tym dziełom niechętną.  Taką, co w dodatku nigdy tej niechęci ani trochę nie kryła;  nikt tym razem nikogo nie oszukiwał.   I nie było też tak, że za programem rozwojowym optowali wyłącznie zwolennicy PiS;  chyba drugie tyle znalazło się w szeregach, najogólniej rzecz biorąc, stronników Tuska.  I to ich dotyczy ten paradoks:  za, a nawet przeciw.  Dlatego wspomniałem o tym badaczu natury ludzkiej - no, bo co to jest:  chce się czegoś, a robi coś całkiem przeciwnego;  nic, tylko - delikatnie rzecz ujmując - brak konsekwencji, a nieco dobitniej - jakieś rozdwojenie czy zgoła to, co w medycynie ma starogrecką nazwę oznaczającą rozszczepienie umysłu.

   W pewnym starym filmie wieśniak, uświadomiony przez sąsiada, że człowiek sam sobie szkodzi przy pomocy różnych osiągnięć cywilizacyjnych, jako to: atom, nawozy sztuczne itp. - we wzburzeniu zapytuje:  - "to czy on, ten człowiek ma nasrane w głowie, że sam sobie koło dupy robi?!"  To chyba nieźle przystaje do tego, o czym tu mowa.  I co tu jeszcze dodać... może coś z Konwickiego:  "każde społeczeństwo ma to, na co zasługuje"  - albo:  "głupota jest mądrością narodu".

   

Eurybiades
O mnie Eurybiades

Konserwatysta

Nowości od blogera

Komentarze

Inne tematy w dziale Polityka