Gal-Anonim Gal-Anonim
287
BLOG

Ukraińska ofensywa.

Gal-Anonim Gal-Anonim Polityka Obserwuj notkę 4
Ukraina, Wojsko, Rosja, Wojna, Stategia, Taktyka

Napisałem dwie notki o tym, że Ukraińska ofensywa nie nastąpi. Lista poniżej.

Optymalna strategia dla Ukrainy.

Ukraińskiej ofensywy nie będzie

Tym czasem ofensywa jest i moje prognozy się nie sprawdziły. Czemu się pomyliłem? Otóż zakładałem, że skoro Ukraińcy nie mają na razie wystarczających sił, aby przeprowadzić skuteczną ofensywę to nie będą takiej ofensywy zaczynać. I tu się pomyliłem. Ukraińcy zaczęli ofensywę mimo, że nie mają wystarczających sił. W efekcie ofensywa wygląda tak jak wygląda. 

Od razu nasuwają się analogię z bitwą na łuku kurskim w 1943 roku Adolf miał do wyboru dwie strategie. Oszczędzać swoje wojska, odbudować swoją armię po klęsce pod Stalingradem, nasyć Wermacht nowymi czołgami i działami szturmowymi, albo zaatakować tym co ma Armię Czerwoną, która z każdym dniem stawała się coraz potężniejsza. Hitler wybrał drugie rozwiązanie, jednak z rozpoczęciem ataku czekał, aż przemysł dostarczy nowe czołgi takiej jak Tygrys, Pantera czy działo Ferdynand

Niestety czekając na swoje cudowne czołgi Adolf dał czas Stalinowi na rozbudowanie linii obronnych oraz ustawienie milionów min.

W końcu Adolf ruszył do ataku mając 147 Tygrysów, 200 Panter i 89 ciężkich niszczycieli czołgów Ferdinand. Niemiecki pomysł na zwycięstwo sprowadzał się do tego, że ciężko opancerzone niemieckie czołgi miały być kuloodporne i wystrzelać czołgi sowieckie. Jednak nie wszystko poszło zgodnie z planem. Co prawda Tygrysy dzięki swojemu opancerzeniu mogły bezkarnie masakrować T-34, ale Rosjanie byli na tyle nieuprzejmi, że na ich drodze rozstawili tyle min, że znaczna część Tygrysów na nich utknęła. W końcu Niemcom kosztem dość dużych start udało się przebić przez Sowiecki linie, ale byli za słabi aby iść dalej. Na domiar złego Alianci wylądowali na Sycylii i trzeba było ściągać wojska z frontu wschodniego na zachód. Korzystając z osłabienia Niemców Rosjanie przeszli do kontrataku i przejęli inicjatywę strategiczną, której nie oddali, aż do końca wojny.

Tyle historia.

 Czy historia się powtarza. Trochę tak i trochę nie. Wprowadzone w niewielkiej liczbie do akcji Leopardy i Bradley'e nie dokonały cudów. Rosjanie udowodnili, że te pojazdy można niszczyć zarówno minami, jaki i przeciwpancernymi pociskami kierowanymi jak i artylerią. Jest jednak poważna różnica między Kurskiem a obecną ofensywą ukraińską. Ukraińcy nie uderzyli jeszcze wszystkimi siłami. To co na razie widzimy to walki o pas przesłaniania a nie bezpośredni szturm. Dwa słowa wyjaśnienia. Pas przesłaniania to stosunkowo szeroka (kilka - kilkanaście kilometrów) stosunkowo słaba i słabo zaminowana pozycja obronna przed główną linią obrony. Chodzi o to, aby przeciwnik, nie mógł z marszu i zaskoczenia zaatakować głównej linii obrony. Na pasie przesłaniania przeciwnik ma ponieść pierwsze straty i być podatny ataki artylerii i lotnictwa. Na razie Ukraińcy tylko w jednym miejscu doszli do głównych linii obrony Rosjan. 

Tak więc ponieważ pas przesłaniania jest stosunkowo słabo ufortyfikowany i założenia ma być stracony to Ukraińcy nie musieli zaangażować w ataku wszystkich swoich sił. Te siły, które zaangażowali są akurat na tyle duże, aby przełamać pas przesłaniania. 
Co będzie dalej zobaczymy.

Trzeba pamiętać, że zarówno rosyjscy jak i ukraińscy dowódcy uczyli się w szkołach o bitwie pod Kurskiem. Tak więc ukraińska ofensywa wcale nie musi się zakończyć w ten sam sposób.

Zobaczymy.


Gal-Anonim
O mnie Gal-Anonim

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze

Inne tematy w dziale Polityka