Głupi Jaś Głupi Jaś
554
BLOG

Gazeta Wybiórcza

Głupi Jaś Głupi Jaś Polityka Obserwuj notkę 2

Musimy dziekować Panu Bogu za to, że mamy GW, która po tylu miesiącach rzetelnego śledztwa dziennikarskiego wreszcie obwieściła co było przyczyną katastrofy samolotu pod Smoleńskiem oraz kto jest winny. Winny oczywiście jest Lech Kaczyński, gdyż naciskał na pilotów. To jest i tak pogląd umiarkowany, gdyż pewien Biłgorajczyk, Kutz i pewien łapacz motyli twierdzą, że winny jest Jarosław Kaczyński, gdyż naciskał na Lecha, żeby ten naciskał. GW dotarła do notatki, z której wynika, że Prezydent chciał lecieć do Gruzji w czasie wojny (w bardzo ważnym i słusznym celu moim zdaniem), natomiast pilot odmówił lotu ze względu na niebezpieczeństwo (w końcu wojna, a pilot wojskowy). Gazeta nie pisze co było dalej, w końcu to nie jest istotne, ważne, że naciski były i w Smoleńsku też mogły być.

No właśnie. Rodzi się pytanie: jakie znaczenie ma opisana sytuacja dla katastrofy w Smoleńsku? Po pierwsze skoro pilot wtedy odmówił znaczy w Smoleńsku też mógł odmówić lądowania. Po drugie i ważniejsze nie ma żadnych dowodów na to, że prezydent w Smoleńsku naciskał. Sytuacja z lotem do Tbilisi wydarzyła się w warunkach wojny, była wyjątkowa i zupełnie inna od tej w Smoleńsku. Wyborcza oczywiście tego nie widzi. Na siłę szuka dowodów na naciski. Znajduje tylko jakieś insynuacje typu kłótnia gen. Błasika z pilotem, stwierdzona na podstawie mało czytelnych zdjęć z kamery przemysłowej, bez zarejestrowanego głosu. Ponadto piloci podobno nie lubili swojego szefa (bez komentarza, argument na poziomie dna i kilometra mułu). Z tego co wiem do tej pory nie wiadomo, czy gen. Błasik był w kabinie pilotów podczas lądowania. Wersja zmieniała się ze trzy razy.

Gdyby ktoś tak insynuował analizując wersję zamachu, GW oczywiście wyśmiała by tego typu dywagacje, a wręcz kipiała by złością i oburzeniem. Jeśli chodzi o sugerowanie winy zmarłego Prezydenta oczywiście można to robić, bez żadnych dowodów, a nawet poszlak. Ot i cała wybiórczość naszej "gazety".

Najgorsze w tym wszystkim jest to, ze GW oczywiście nie interesuje bezpośrednia przyczyna katastrofy. Bo nawet jeśli Prezydent naciskał, to przecież samolot mógł bezpiecznie wylądować. GW nie obchodzi dlaczego doszło do błędnego naprowadzenia na pas, dlaczego samolot był na innej wysokości niż myśleli piloci, wreszcie dlaczego po zderzeniu z miękką glebą, przy stosunkowo niewielkiej prędkości, podchodząć do lądowania lotem płaskim, samolot został doszczętnie zniszczony, a wszyscy pasażerowie zginęli, nikt nie został ranny. Oczywiście to są tylko insynuacje, ale do poziomu GW jeszcze im dużo brakuje. Tego typu pytań jest dużo więcej i dla samodzielnie, logicznie myślącego człowieka są dużo ważniejsze i ciekawsze, gdyż mogą dać odpowiedź na pytanie o rzeczywistą, bezpośrednią przyczynę katastrofy.

Głupi Jaś
O mnie Głupi Jaś

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (2)

Inne tematy w dziale Polityka