GugulskiM
Bądź tym bardziej niedoceniony, im bardziej masz słuszność... [R. de J.]
41 obserwujących
530 notek
676k odsłon
  186   1

Argentyna - Brazylia na Maracanie o Copa America

Anglicy pokonali w Londynie dzielnych Duńczyków w takich okolicznościach - a Włosi w końcowych kwadransach drugiego półfinału obronili remis z Hiszpanią w takim stylu - że zniechęciło mnie to do oglądania transmitowanego z Wembley niedzielnego finału Mistrzostw Europy.

Na szczęście na równie sławnym stadionie Maracana w Rio de Janeiro zaraz rozpocznie się finałowy mecz Mistrzostw Ameryki Południowej, w którym zmierzą się Argentyna z Brazylią. Zaczną o 2.00 polskiego czasu, ale mam szczerą wolę obejrzeć mecz do końcowego gwizdka; a co zobaczę - tu opowiedzieć.

Postaram się być obiektywny, choć nie da się ukryć, że kawa, którą się wzmacniam, pochodzi z Brazylii.

01.53 - Trybuny niemal puste (Brazylia ma najwięcej ofiar śmiertelnych COVID wśród krajów ludniejszych niż Czechy). Przedsmak Igrzysk Olimpijskich bez widzów w Tokio. 

01.58 - Hymny odegrane i odśpiewane. Szału nie było.

02.01 - Przed rozpoczęciem meczu modlitwa lub milczący hołd w intencji tych, którzy walczą z COVID "na wszystkich frontach". 

02.05 - Po kilkudziesięciu celnych, ale bezproduktywnych podaniach Fred pokazuje, jak się wchodzi korkami w goleń przeciwnika. Sędzia nagradza jego pokaz żółtą jak koszulka winowajcy kartką...

02.15 - ...a pojętni uczniowie pokazują Fredowi, że można przy okazji podrzeć przeciwnikowi getry lub nawet spodenki. Ostro grają, ale strzałów na bramkę na razie nie ma.

02.21 - Podanie z obrony przez 2/3 boiska, Angel di Maria sam na sam z bramkarzem i 1:0 dla Argentyny. Nie popisali się brazylijscy obrońcy.

02.35 - Wolny z 25 metrów za kolejny faul na Neymarze, ale ten trafia w mur. Dwie poprzednie kontry Argentyńczyków wyglądały groźniej. 

02.43 - Korner - pierwszy w meczu! Dla Brazylii. I tyle tego.

02.45 - Przerwa. Na razie szału nie ma. Może też i puste trybuny  nie uskrzydlają zawodników...

Dziwnie się ogląda meczy, w trakcie których rzadko słychać kibiców a często aż nazbyt wyraźnie piłkarzy...

03.00 -  Druga połowa. Na boisku na razie bez zmian.

03.08 - Bardzo aktywny w ataku Richarlison dobija własny strzał, ale gola dla Brazylii nie ma, bo wcześniej był spalony.

03.18 - Kilka zmian. Schodzi Fred a wchodzi Vinicius jr. (którego pseudonim świadczy o niegasnącej popularności "Quo vadis"?).

03.31 - Groźnie wyglądające brody i tatuaże Brazylijczyków dziwnie kontrastują z teatralnym kładzeniem się na trawie przy byle popchnięciu.

03.35 - Trzy zmiany u Argentyńczyków. Schodzi strzelec jedynego gola.

03.36 - Po czwartej żółtej kartce za faule na szybkim Neymarze krótka bójka wszystkich ze wszystkimi na środku boiska. 

03.42 - Mało brakowało... Najpierw obroniona brazylijska dobitka po wolnym Neymara a po chwili  piękna akcja niewykończona przez Messiego po drugiej stronie boiska. I nadal 1:0 dla Argentyny. 

03.45 - Sędzia dodaje 5 minut.

03.50 - Zasłużone 1:0 dla Argentyny, której kapitan Messi zostaje jednym z dwóch królów strzelców turnieju. I potwierdziła się reguła, że gdy Neymar gra w Copa America, to Brazylia nie wygrywa...


Lubię to! Skomentuj Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale Sport