0 obserwujących
39 notek
23k odsłony
  391   0

ZSRS przegrał z kretesem ostatnią wojnę

Wygrani-przegrani

Jeżeli analizować cele strategiczne określone przez 1941 rokiem przez Moskwę, teza o wygranej przez Rosję wojnie nie wytrzymuje krytyki. Przede wszystkim tysiące T-34 zatrzymały się na Łabie. Biorąc pod uwagę wielokrotną przewagę Rosjan nad Wehrmachtem taki rezultat wojny był dalece niezadowalający a zarazem nieoczekiwany. Wydaję się, że główną przyczyna porażki Rosji był fakt iż marsz ku Atlantykowi i Madrytowi, armia sowiecka rozpoczęła z linii Wołgi nie zaś z linii Bugu. Po drugie, opisywany upadek armii III Rzeszy nie był tak spektakularny jak się powszechnie sądzi. W istocie był to zmasowany lecz zorganizowany odwrót, którego nie pozwolono (z powodów propagandowych) nawet tak nazwać.

Ostatecznie jednak większość Niemców wróciła z wojny do swojego kraju. Przegrani Niemcy wreszcie, po powrocie uporali się z dyktaturą, odeszli od narodowego socjalizmu w drodze cywilizowanych procedur i zbudowali jedną z najlepszych demokracji na świecie. A Rosjanie? Cóż, ci zaczęli już tylko pić wódkę i zgryzać słoniną, z czasem zresztą importowaną. Dalej postarali się o zestaw chorób cywilizacyjnych charakterystycznych dla 18-19 wiecznej Europy, plus HIV oczywiście, zaś do wódki dodali narkotyki i aborcję. I tak co roku ubywa ich o circa milion lub więcej…

Retorycznie pytam tylko…

Co by było gdyby wśród aliantów III Rzeszy oprócz Rumunii, Bułgarii, Węgier, Włoch, Hiszpanii(1 dywizja ochotnicza), Norwegii i Finlandii i pomniejszych ochotniczych kontyngentów znalazło się Wojsko Polskie? Co by się stało z Moskwą gdyby blitz 22 czerwca 1941 r. rozpoczął swój bieg z nad Niemna, spod Grodna, Sarn i Lwowa?

Może wtedy nowoczesne państwo polskie nie miało by raptem niecałe 40 lat stażu (liczę 21 +18) z ponad 50-letnia przerwą „w środku”? Może nie było by shoah…?

Nie dowiemy się ale cisną się na usta słowa filozofa-poety: …”w ogóle żadnej z tego nie będzie pociechy tylko świństwo równomiernie rozpełznie się wszędzie.”

GdH/Odessa Kwiecień 2009

PS. Kryzys w Norwegii zmusił kolegów do powrotu. Nie ma jazdy, nie ma budowy, nic nie ma. Czekamy więc na lepsze czasy; może podrozej gaz a może wojna, wojna nas uratuje?

Lubię to! Skomentuj5 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale Kultura