32
BLOG
swego czasu studiów ekonomicznych nie ukończyłem może więc bałwan jestem i wiedzieć powinienem, ale nieuctwo mnie od wiedzy uwolniło gdyby jednak tak było, pewien temat winien krażyć jak bumerang np w dyskusjach o ropie, ryżu czy gmo nic takiego się nie dzieje (przynajmniej wedle moich ograniczonych środków poznawyczych) pytanie do ekonomistów: czy istnieje model (upowszechniony) gospodarki globalnej, do którego gosporadki lokalne próbują się dopasować? lub też czy istnieje model (upowszechniony) gospodarki globalnej, którego elementami starają się zostać gospodarki lokalne? bo sądzę, że nie rozpracowaliśmy różne stadia handlu zbożem, od sąsiada z lepianki obok, przez spchlerze np. europy, do etiopczyka wcinającego darowaną kukurydzę, o której pojęcia nie ma, że ta od 30 lat winna nosic etykietkę gmo o takich słyszałem, czytałem nawet chwilami nie przeczytałem jednak nic o modelu globalnym, o analizach przewartościowań czynników makroekonomicznych, mikroekonomiczncyh, do (być może sporej grupie, na pewno importowanych - ) czynników globalekonomicznych(powiedzmy, bo może to już ma swoją nazwę) (importowanych w sensie że z innych dziedzin, czysta polityka kulturowa czy historyczna prowadzona na jakimś terenie będzie czynnikiem np. zmniejszającym światowe zapotrzebowanie na mięso (bo to muzułmanie przejmą władzę)) czy taki model nei powinien, choćby baaaardzo roboczy, pozwolić nam okreslić globalne poziomy produkcji odpowiadające zapotrzebowaniu w danych waunkach choćby? czy nie powinien pozwolić, np w oparciu o georafię ekonomiczną, oszacować tereny, na których opłaca się w danym momencie .. nie wiem, powiedzmy historii planety, określić, czy winniśmy się interesować bardziej gmo-paliwem maszynowym, czy też gmo-paliwem organicznym? (tak jakoś mnie drażni brak takiego ujęcia w merytorycznych artykułach ogólnych lub nawet szczegółowych (np dot samej kukurydzy)) (a w ogóle, czy taki model nie powinien precyzować, które gałędzie genomiki winniśmy rozwijać? to tak zawsze musi być ni to na ślepo, ni to niewidzialną ręką prowadzone?) (a jak ktoś pana Janke spotka, proszę mu na odcisk nadepnąć, ode mnie, za timeouty i logowanie/relogowanie)



Komentarze
Pokaż komentarze (4)