wszystkim komentującym sprawę, kt wypowiedzi przeanalizowałem, ignorują kilka cech europejskiej rzeczywistości
(a tytułem przypowieści wstępnej, kt nikt nie zrozumie - najpopularniejszym .. autorem publikowanym w internecie, kt popełnił błąd ortograficzny w nazwie traktatu jest doświadczony minister "Waldek, Pan się nie boi")
a) nieokreślona zasada unijnego samorządu demokratycznego jest jednak określona - póki co (co nad wyraz istotne) decyzje nt kształtu reform UE podejmują państwa członkowskie, nie sama UE
(czego oczywiście świadomie np. p. sarkozy nie raczy uwzględniać - jest mu to nie na rękę)
b) jednak silne kierownictwo unii jest nam wszystkim na rękę (dowolnym obywatelom UE) w dalekim horyzoncie czasowym
c) dopiero TL pozwala obecnej "UE" na decydowanie o samej sobie
(a co za tym idzie, umniejsza rolę poszczególnych narodów)
silne kierownictwo unii może zaistnieć dopiero po wprowadzeniu (ratyfikowaniu) TL
d) zachęcanie/naleganie przez silne państwa unii państw słabszych budzi zaskoczenie
więcej, winno budzić zażenowanie wszystkich euroentuzjastów
utwierdza bowiem w przekonaniu o utracie suwerenności i zignorowaniu doczesnych potrzeb narodowych na rzecz potrzeb państw silnych
gorzej, stanowi krok w kierunku rozróżniania państw na silne i słabe
f) wymaganie, oczekiwanie, jakakowiek forma próby obejścia odrzucenia TL przez część UE jest zrozumiałe przy założeniach TL, ale nie rozwiązań nicejskich
zatem jest pozbawione podstaw
mimo to jest elementem rzeczywistości europejskiej
taki stan rzeczy może w przyszłości pogłębić wątpliwości względem dalszej integracji
g) zarzucenie prac nad TL na rzecz jego wprowadzenia wzmaga wątpliwości względem sensu (celu/zastosowania) TL w rzeczywistości UE
jeśli coś nam przeszkadza w TL, winniśmy to poprawić
w zastępstwie okazujemy buńczuczne wyrachowanie wzgędem przeciwników
jest to działanie na szkodę EU
h) ratyfikowanie traktatu w chwili obecnej jest niemożliwe jako wiążące dla przyjęcia TL przez "UE" z uwagi na wcześniej przewidzane i określone procedury prawne
oporni p. sarkozy'emu na tym stanowisku prócz dowodów odwagi (zwłaszcza w realiach polskich mediów) dają też dowody uczciwego traktowania własnych obywateli
i) występowanie w roli silniejszego względem dowolnych państw UE pozwala domniemywać, że udostępnienie prawa decyzji w imieniu swoim własnym (integracja) będzie skutkowało realizacją obcych celów
istotą unii jest integracja, a nie jest to to samo, co wasalizacja
o ile w sytuacji poważnego kryzysu .. rynkowego, militarnego, potrzebą podjęcia nagłych i zdecydowanych działań można tłumaczyć ograniczenie realizacji interesów poszczególnych regionów,
to w lżejszych czasach jest to dipolizacja (europa dwóch prędkości) państw członkowskich
j) media, jako opoka świadomej demokracji, nie są rozwijane wraz z integracją państw UE
jest to zauważalny sygnał poszerzania możliwości manipulacji podmiotem dekokracji
k) jasność partykalaryzacji interesów państw silnych oraz jasność ignorancji państw słabszych
l) jasnym jest na pewno, że architekci transformacji unijnej wybrali metodę większego ryzyka
wobec postępującego niepowodzenia tejże drogi zwolennicy gwałtownych manewrów integracyjnych mogli działać dalej, tj zwiększać swoją skuteczność (w moim rozumieniu - zniwelować wątpliwości zawarte w powyższych punktach), albo .. zacząć pokrzykiwać (??)
m) brakuje mi w .. PR (pijarze) integracji przykładów zastosowania procesu integrowania prawa i instytucji, przykładów współdziałania oraz przykładów rozwiązywania kryzysów
na tle wcześniej wymienionych niepewności.. być może najlepiej olać sprawę, kolokwialnie już rzecz ujmując
n) wymóg ratyfikacji TL przez p. .. Kaczyńskiego .. podważa sensowność podpisywania ratyfikacji, bowiem suweren, jako jedyny możny decydować o swoich interesach, nie może podlegać wymogom - nie będzie wówczas suwerenem, zatem nie będzie mógł ratyfikować um. mn.
o) zachwalanie TL i tegoż alter ego - krytyka ociągań wobec deklarowanego sukcesu negocjacji..
przyznam szczerze, że nie rozumiem, jak można różnić się od .. dajmy tutaj żeglarza portugalskiego, a krytykować dowolne .."manewry" własnej dyplomacji
takową ocenia się po wynikach
wnioski wyciąga się jedynie z ocen niejawnych
podstawą są fakty, nie jątrzenie żurnalistów
..
szanowni rodacy, co was napadło, zaledwie kilkadziesiąt lat temu krwią własnych dziadków, rodziców, wywalczyliśmy (my?) niepodległość.. by tak łatwo się jej zrzec .. by jakiś partacz francuski (wszyscy pamiętamy historię polskich paktowań o wzajemnej pomocy w razie ataku z zewnątrz?) nas poszturchiwał
spośród dwóch równoważnych i równorzędnych tez
UE jest nam potrzebna
PL jest UE potrzebna
jakoś.. nie wiedzieć czemu widzicie tylko pierwszą?
zupełnie.. jak by nie przyszło Wam do głowy, na czym nasze wchodzenie do unii polegało
dotacje, owszem (mniejsze od fr.), zubożenie, owszem (dlaczego mamy realizować stawiane nam wymogi w stopniu podobnym do realizacji państw o innych cechach?), marginalizacja, owszem (kartofle.. przecież to nie kaczyńskich obrażali - o ile mamy konstutycję, wolne wybory i powód do dumy z uwagi na obalenie komuny w największym gospodarczo wasalu rosyjskim, o tyle obrażano, kpiono i prowokowano nas))
raz jeszcze media - gdzież one są uwolnione?
a zatem - powiedzą Wam, co będą chcieli, zaś kontrargumenty podsuną Wam takie, jakie będą wstanie obalić
nie podobne to do poprl'owskich rozliczeń z kościołem?
tak się wszyscy garneli, póki kija czuli
kija nie ma, to, choć sporo czasu im to zajeło, wreszcie podnieśli głowy.. a klechów, jako pewnie ost. świadek słabości .. do wora
w którymś momencie można wnioskować, że wyliczam wciąż te same problemy - nie zgodzę się - wyliczam błędy integratorów
miłego odpoczynku



Komentarze
Pokaż komentarze (8)