pewnego rodzaju zamieranie chrześcijaństwa, na które pan wskazujesz nie jest takie .. proste, by było się czym martwić
to, co się dzieje z ww. religią i jej wyznawcami - w moim przekonaniu - to bardziej skomplikowany i raczej dłuższy proces
skomplikowany, ponieważ przywiązanie do religii w różnych okresach historycznych było zmienne, narastało i opadało (coś na kształt rzeczonej sinusoidy epok literackich (skoroś pan nauczyciel))
chrześcijaństwo bywało już nieraz (np. kiedy było potrzebne) religią kwitnącą, bywało wojującą, a bywało i w odwrocie, wręcz wymierające
owszem, sądzę, iż obecnie jest wypierane przez coś innego
to coś innego, jak mniemam, nie do końca jest religią, raczej 'religią laickich przekonań'
takowe, jak to zwykle bywa, powstało na gruncie a) postępującego różnicowania się ludzkich potrzeb oraz b) skuteczności rozwoju intelektualnego i społecznego zbiorowości jednostek
myślę, że chreścijaństwo w obecnym społeczeństwie neiwiele ma do zaoferowania, w przeciwieństwie do wspomnianego cudactwa - 'religii laickich przekonań'
więcej, prócz chrześcijaństwa, w odwrocie jest też konserwatyzm społeczny, który traktowałbym, jako jeden z elementów środowiska chrześcijaństwu przychylnego
z oboma elementami życia społecznego (ch., k.) wojuje (przede wszystkim-w mojej opinii-w zakresie wychowania dzieci/mlodziezy,a takze np. w kwestiach okołoseksualnych) zlaicyzowana lewica
ta sama lewica, kt propaguje koncepcje zjednoczenia unii
mysle, ze dla obu tematow to zespolenie będzie.. niedzwiedzim, ..:))
dalej, podobnie, jak w ekonomii o dóbr komplementarności uczą, być może na politoligii uczą o komplementarności ludzkich, a w szerszym ujęciu społecznych, długofalowych reakcji na różne zjawiska .. np. społeczne
dajmy na to rozliczenia powojenne i postawę p. bartoszewskiego - jest on zwolennikiem (w moim odczuciu) nazbyt mocno spolegliwego wobec nowych niemiec rozliczenia agresorów/sąsiadów jak i spolegliwego integrowania się sąsiadów i ich interesów
we mnie takie podejście budzi sprzeciw i potrzebę działań skrajnie przeciwnych
w bliskich mi wiekiem sąsiadach zza odry - tak jak umiem się z nimi porozumieć i ich zrozumieć - pustosłowie
oni nie widzą tej agresji, zbrodni, nie czują zagrożenia, nie czują skutków działań, nad którymi boleją
myślę, że raczej ułatwi to konflikty w przyszłości
reasumując, komplementarym wobec braku (nie tyle adekwatnej, ale lustrzanej) reakcji na agresję drugiej wojny światowej będzie łatwość podejmowania kolejnej agresji (błędna analiza skutków), łatwość podejmowania nazbyt silnych reakcji odwetowych (nie militarnych, raczej mam na myśli tendencje np. nacjonalistyczne)
komplementarnym wobec zaniku tradycji (i jej potrzeby), twardego systemu wartości (i jego potrzeby), rozwoju wzdłuż-pokoleniowego (i wobec jego postępującej negacji), jest laicyzacja (wiem, mocno niedopracowane treściowo, ale uogólniając twierdzę, że zdanie prawdziwym)
komplementarnym wobec zaniku potrzeby religijności będzie 'religia laickich przekonań'
komplementarnym wobec zaniku chrześcijaństwa będzie m.in. fascynacja (tia, początkowo, ale nie jestem prorokiem, więc zostanę przy tym) inną religią
uzywam słowa komplementarny w znaczeniu alternatywny, nie uzupełniający, może to mylące, ale patrzę z punktu widzenia odpowiedzi na/realizacji potrzeby - odpowiedzią na taką czy inną potrzebę będzie 'cóś', takie lub inne, takie - komplementarne wobec innego
sądzę, iż połączenie różnych trochę lewicowych, trochę 'laickich', trochę socjalistycznych pomysłów, przy tym mocno wrogich np. konserwatyzmowi, doprowadzi do upadku tychże
gdyby było inaczej, gdyby spierały się ze sobą, wydaje mi się, iż miałyby znacznie większe szanse powodzenia
ich upadek zwróci społeczność w stronę chrześcijaństwa
dalej, kwestia ewentualnych konfliktów światowych/europejskich, również
i jeszcze, porównanie, na ile poprawnie uczyłem się historii kiedyś (tia, w wersji mocno po łebkach) przedmiotów komplementarnych jednoznacznie wskazuje na wyższość chrześcijaństwa
stąd, panie toyah, myślę, że chociaż ewentualnego nawrotu jakże pobłażliwej w swych teoriach religii raczej nie doczekamy, tak czy siak taki nastąpi
(proszę mnie nei rozszarpywać, zmęczonym, piszę 'z palca', a i tak jeszcze sporo przede mną)
ale jak najbardziej proszę się z mym głosem rozprawiać
(wkrótce poczytam :))
pozdrawiam



Komentarze
Pokaż komentarze