El Filozof El Filozof
347
BLOG

Rewolucja, która się zaczyna (cz. I)

El Filozof El Filozof Polityka Obserwuj notkę 1


Nie sądziłem, że kiedyś to napiszę.

 

1. Nie wiadomo, jak zakończy się "afera solna" – ale wiadomo, że tym sqrwysynom grozi max 8 lat więzienia.

Pytam – czy to jest sprawiedliwa kara za wieloletnie narażanie życia i zdrowia milionów ludzi przez chciwość i chęć obłowienia się?

Jaka jest cena za nasze zdrowie i życie? I czy oni w ogóle pójdą siedzieć – czy może dostaną wyrok w zawieszeniu, bo stać ich na dobrego adwokata, a sąd będzie "niezawisły" i odporny na nasze poczucie sprawiedliwości społecznej?

2. Masa krytyczna społecznych nierówności została przekroczona. Banki i korporacje – konkretni ludzie! – zarabiają miliardy naszym kosztem – kosztem innych ludzi, tak: "ludzi pracy", którzy pomimo tego, że pracują nie są w stanie godnie żyć, nie są w stanie związać końca z końcem.

Za taki stan rzeczy odpowiada banda – tak, banda w pełnym tego słowa znaczeniu – banda polityków, bankierów i garstka tak zwanych najbogatszych, którzy zamiast dzielić się zarobionym kosztem innych bogactwem gromadzą je na swoich kontach i w swoich sejfach – mimo, że do końca życia ani oni, ani ich dzieci i wnuki nie będą w stanie wykorzystać nawet ułamka tego bogactwa.

 A bogacą się dzięki ekonomicznemu systemowi – kapitalizmowi – którego podstawową i nieusuwalną cechą są głębokie nierówności społeczne: kilka procent społeczeństwa jest bogate DZIĘKI TEMU, że reszta jest biedna.

=============

Dla bandytów z punktu 1. obecny „sprawiedliwy” wymiar „sprawiedliwości” przewiduje maksymalnie 8 lat.

A jaka jest przewidziana w tym wymiarze „sprawiedliwości” kara dla bandytów z punktu 2?

 

Ile jeszcze, czego jeszcze potrzeba, aby obudzić społeczny gniew? I czy możemy coś zrobić, czy może bandyci i sqrwysyny z punktów 1 i 2 powyżej będą bezkarni i nadal będziemy znosić potulnie, jak śmieją nam się w twarz, pławiąc się w luksusach, kiedy nas nie stać na pójście z dzieckiem do kina, nie mówiąc o wyjeździe dzieci na wakacje?

Ale oni wiedzą, że możemy im naskoczyć. Mamy "wolność słowa", więc mogę sobie tutaj wylać swoje żale, ale jutro mam iść i zap...dalać na ich bogactwo, płacąc podatki i akcyzy od wszystkiego na ich dostatnie życie.

Co możemy im zrobić? W tym systemie nic, to jest ich system, nie oskarży ich żaden prokurator, nie skaże żaden sąd.

Jedyne co możemy, to zbuntować się, zanegować ten system – w takiej "demokracji" nic nie zmienią ani wybory, ani pokojowe protesty. Ktoś uważa inaczej?

Skoro na tą bandę sqrwysynów nie ma innej rady, muszą pojawić się prawdziwi bojownicy walczący o sprawiedliwość społeczną. Rządzący bandyci z pewnością nazwą ich „terrorystami”. W końcu „walka z terrorystami” to ich ulubione usprawiedliwienie dla wojen, gigantycznych przekrętów i inwigilowania ludzi, którzy mają odwagę z nimi walczyć. Zaiste, są odważni.

Jedyne, co na nich podziała to strach przed śmiercią z ręki „terrorystów”, z naszej ręki. Strach, że ani oni, ani ich rodziny nie skorzystają na oszukiwaniu i ograbianiu ludzi pracy. Ani ordynarnymi oszustwami – jak bandyci z „afery solnej” – ani zarabianiem na finansowych machinacjach i okradaniem nas z publicznych (czyli naszych) pieniędzy – jak bankierzy, spekulanci i zdegenerowani „politycy”.

Dopiero wtedy, kiedy zaczną padać jak muchy, kiedy okaże się, że jednak nie można bezkarnie kraść i oszukiwać, bo wymiar sprawiedliwości – społecznej sprawiedliwości – ich dosięgnie, kiedy zaczną się bać o swoje życie – tak jak o swoje życie dzisiaj boją się miliony ludzi nie mających za co przetrwać do pierwszego – dopiero wtedy nagle okaże się, że jednak chcą się dzielić swoim bogactwem, że jednak trzeba coś zrobić, aby „lepiej żyło się wszystkim”.

Wtedy przejrzą na oczy. Ci, którzy przeżyją gniew ludu. Lecz wtedy będzie za późno. Masa krytyczna została osiągnięta.

System nie działa. Umowa społeczna nie działa. Państwowy wymiar sprawiedliwości nie działa. Dlatego mamy pełne prawo wypowiedzieć taką umowę społeczną. Mamy pełne prawo stworzenia nowego wymiaru sprawiedliwości – wymiaru sprawiedliwości społecznej.

Czekam, aż pojawią się ludowi prokuratorzy i ludowi sędziowie, którzy sami zaczną wymierzać sprawiedliwość bandytom z punktu 1 i bandytom z punktu 2.

Deklaruję dla nich pełne poparcie i wiem, że będą mieli poparcie wielu z Was, wielu z nas, niezależnie od innych poglądów, które nas często różnią.

Deklaruję dla nich pełne poparcie i przygotuję dla nich manifest, program, teorię – nazwijcie to jak chcecie, lecz to jest to, co potrafię zrobić – która potwierdzi, że sprawiedliwość społeczna jest po ich (naszej) stronie i w pełni usprawiedliwi ich (nasze) działania.

Tak, to jest rewolucja, która się zaczyna…

No dalej, kapitalistyczne bękarty – pozwijcie mnie za to do swojego zdegenerowanego sądu! To niczego nie zmieni, a może nawet przyspieszy. Jestem na to gotowy. To nie jest mój sąd, nie uznaję go. Wypowiadam wam, kapitalistyczne bękarty, tą zdegenerowaną umowę społeczną.

 

Jestem szalony? Nie, jestem wqrwiony. Do białości. Koniec, skończył się czas na jałowe dyskusje, z których nic nie wynika, które niczego nie zmienią.

 

Sami tego chcieliście. Chcieliście, to macie. (skumbrie w tomacie!)

 

El Filozof, 21 II MMXII

 

El Filozof
O mnie El Filozof

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (1)

Inne tematy w dziale Polityka