

Bardzo szybko Bóg pożałował poparcia udzielonego Polakowi który ubiegał się o nie jako "alternatywa dla mnie" w praktyce używając znudzenia się mną jako uzasadnienia do zaoblivionowania mnie. Polak popisał się zaczłowieczeniem: miał upewnić czy suma moich porażek po potwierdzeniu moich win pasuje do kary zaoblivionowania mnie którą dla mnie planuje a on zamiast tego upewnił się że pozbywa się prawidłowej osoby koniecznej do pozbycia się by spisek stania się Jedynką gdy się jest Dwójką nie wyszedł na jaw.
Okazało się też że to nie na mnie Robert spogląda po każdym golu i to nie do mnie wysyła podatek z jego szczęścia. Dla mnie Robert udostępnił swoje konto pomidorowi o tym samym nazwisku który zalogowany zaczął się nade mną znęcać fizycznie oraz psychicznie, bylo to z siedem lat temu w Holandii byliśmy tam zakwaterowani na kontrakcie krótkoterminowym 1stlife. Robił to wtedy gdy oczywiście byłem sobą, byłem pluszowy ciepły wspaniały w zachowaniu. Ja byłem wylogowany ze swojej chwały a on stał się zalogowany na waszą. Nie ma tu okoliczności łagodzących. Chorujecie na azjatyckość pańską i spotkanie kacpra niezalogowanego to wreszcie okazja by go ukarać. Po prostu z dnia na dzień potęguje się "charyzma" potępiająca moją pluszowość aż za włączenie odkurzacza ...uwaga... "lord PL" przybiega do mnie i cios z pięści w brzuch, nie upadłem na ziemię bo stałem przy kanapie i na nią mnie zrzuciło wiecie do postaci siedzącej. A to za to że włączam odkurzacz gdy jego dziewczyna śpi. Była około ósma rano dzień roboczy. On ma to w dupie jak informować mnie o czasach spania jego dziewczyny, on nie ma w dupie natomiast wykonania karania, tutaj rzetelność maksymalna honor narodowy na pełnych obrotach. Nie, nie odpuszczę. W dniu tego incydentu byłem już aniołem no i taryfa niestety (dla niego) fatalna. Likwiduję tę szkodę do (odzyskania) pełnych 100% włącznie z opublikowaniem incydentu w magazynach sportowych dla opinii publicznej (zaprzestanie udostępniania mu mojego autorytetu dopóki trzyma mnie w postaci zanonimizowanej wbrew mojej zgodzie). To tyle ode mnie jeśli chodzi o dyspozycje wg stanu na dziś. Ale jest coś więcej. Dopisek od #gospel #supernatural #quality #account:
Okazuje się że maksymalne zgnojenie własnego króla (aby doładować autorytet ustrojowi Olka w 1997) no to które opisałem powyżej że gdy szczęście i gole to mnie z nim nie ma a gdy szatańskie pragnienia wyżycia się za przewagę parental (aż! :) ) to wtedy jako cel od razu jestem okazało że to zgnojenie ma głębsze korzenie a nie człowiecze a więc wymienione teraz uzasadnienie (by doładować...) to moje też nie jest właściwe. Okazało się że Ania Lewandowska też ukrywa w sobie i niesie ze sobą do nieba to samo identyczne zaszatanienie uczekujące na ekskluzywne pogrążenie mnie w tragedii nie posiadające poprawnego uzasadnienia. Ale mimo to pilnujące tego exclusivingu dla mnie właśnie dla mnie.
Kochani! Tę notkę piszę na podstawie kontraktu z Ewangelią a nie własnego wishingu. Dzięki temu nie muszę się martwić że tej notki w przyszłości Bóg kiedykolwiek będzie mógł zacząć się wstydzić a wy musicie tylko pozbyć się niepewności że nie kłamię że nie wishuję teraz a reszta dotychczasowych trosk i obowiązków odpowiedzialności znika z waszych barek przechodzi na mnie. Macie ekskluzywną treść wszystko ogarnięte jeśli chodzi o legalność i prawa autorskie względem życia po życiu i względem posiadacza praw własnościowych do tej cywilizacji. Bierzecie treść i wjeżdżacie po dużą ilość odbiorców. To się nazywa dziedziczenie holy a nie żadne zakombinowanie.
No więc Ania Lewandowska w samej sobie i w swoim CV i w swoim postępowaniu ma zadecydowanie o słuszności decyzji robertowej o wykluczeniu go z praw autorytetowych Flagi o ostatecznej klęsce Kacpra zamiast. Decyzja wisha. Oboje. I oboje brak uzasadnienia.
Ania bowiem odrzuciła Kacpra (mowa o mnie) prawo do zwiększonego limitu dziewczyn i do love z nimi dokładnie wynosi ono do 128 000 dziewczyn max zamiast do 1 max i jest bezpośrednio powiązane z kombatybilnością techniczną do ewentualnego wywiezienia ich w oparciu o certyfikację natchnioną (revelation book, bible, "paruzja") ale to was nie interesuje bo jesteście tutaj na Ziemi. Certyfikacja zwiększonego limitu względem Ziemi jest inna, już podaję:
Kacper.apk (właściwości pliku):
anioł genetyczny #G (turbodoładowanie podniecające na Larze i jej tyłeczku a nie na ponadnaturalnej osiągalności spirytualnej której ambasadorują Ukrainki)(tylko we właściwościach brzmi to płytko i cieszy warszawskie elity gdy się to dowiadują w praktyce już tak nie jest: spirit z osiągami ponadludzkimi ogarniam sobie sam Druga Połówka z tym to ciągłe porównywanie doprowadzające do zamęczenia i do competitingu niestety ja love rozumiem inaczej. Ja powiedziałem Larze zadbaj o piękno w 1stlife skoro ja mam ogarniętą spirytualność dla 2ndlife żebyśmy się wspaniale uzupełniali a po zresetowaniu systemu Wielkim Wybuchem po prostu zamienimy się rolami. No i ja to ewentualne zamienienie się rolami juz teraz przetwarzam 24h dlatego że to Lara a nie jakiś grubas, murzyn czy kaprysujący dostawca vote'a :))) dzielą nas lata świetlne elity stają się nagie gdy mnie poznają zaczyna się ujawniać taaki garnitur a wy widzieliście dres! Oczy was kłamią. Jeśli nie mózg to oczy.
No więc tak. Ania Lewandowska odrzuca moje prawo do zwiększonego limitu dziewczyn (certyfikacja "pańska"). Gdy wreszcie do spotkania Kacpra z Robertem dochodzi na tej planetce najpierw planetka nie utrudnia Robertowi osiągnięcia tu Wszystkiego a następnie Ania nie utrudnia tu Kacprowi osiągnięcia swojego Wszystkiego. Czyli share'uje aurę faworyzującą otrzymaną od Planetki. Coś nie pasuje? Owszem. Ania nie share'uje do Kacpra za to że jest nad nim, ona zamieniła to na share'owanie do fanek bo są pod nią.
"Powiedz tylko słowo a będzie uzdrowiony król nasz Kacper mój"
krzyczy Bóg do Ani. Zauważcie koszt potrzeby Kacpra po stronie Ani. Kacper nie potrzebuje żeby Ania zrobiła mu loda tylko żeby odblokowała mu fanki. Kacper potrzebuje tylko jej słowa. Koszt dla Ani jest Zerowy a nie Totalny. Ania jednak reaguje na "nie!" zachowując odwrotność Zerowości kosztów tej potrzeby Kacpra, zachowując niestety Totalność. :(
Ania Lewandowska: diagnoza pozytywna to znaczy wieści negatywne. Szatan czerwieni genesis matematyczny od kątu buntu wynoszącego 180,00 stopni, podstawa prawna diagnozy: totalność naprzeciw zerowości znalezieni w kosztach potrzeby
Operatorem niebios Europy wg stanu na dzień dzisiejszy jest Ewangelia! To wspaniała wiadomość ten operator ma monopol na swojej renomie ( :) ). Gdyby nie on ta notka by do was nie dotarła. Ten operator jest jak spełnienie wszystkich marzeń utajnianie własnych faultów i wad on banuje i penalizuje zamiast uświęcać i głaskać. Ja nie mam czego utajniać i należy mi święty spokój od zamęczania konkurowania z poddanymi. Ten operator mi to daje!!
Telegram od Ewangelii do Ani: gdy Kacper(ja) był w wieku Polaka i miał swojego "Kacpra" to on mu nie uderzał w Dzwon Niepodległości on robił wszystko co mu "Kacper" mówił ponieważ był jego poddanym. I ty Aniu też. Przestań okłamywać świat o dbanie o tych co są niżej. Nie da się jesteś jednostką. Sfałszowałaś dbanie o szefa to jest twój niesfałszowany obowiązek. Czaaaaaaarna dziura liczysz się tylko ty ego poza skalą Bóg pogrążony we wstydzie!
Commissioning otrzymanego telegramu (mój):
Ania Lewandowska dołuje patrząc mi na Roberta zamiast na twarz niech więc dołują oboje! zsyłka do "niepodległych" Charles'a. Decyzja moja. Wam zostawiam zagadkę na kogo teraz po dwóch meczach na Zsyłce z reklamacją i skargą patrzy mi na fotce powyżej Robert. Że mu już "nie dmucham". Ja? Przecież jestem anonimowym bolesławieckim gnojkiem a nie sobą! I wreszcie uwaga: decyzja NIE moja. Twoja! Hahah
(chodzi o tę decyzję że nie jestem prawdziwy przez którą cierpię)
Radujcie się dostępem do jakości Originals (dotyczy EU) który teraz jest obecny na Ziemi!




Komentarze
Pokaż komentarze