Varia
«zbiór różnorodnych tekstów, myśli lub notatek »
0 obserwujących
5 notek
2963 odsłony
136 odsłon

Senatory...

Wykop Skomentuj

Tak na marginesie, ludzie piastujący funkcję senatorów nie tylko w naszym ojczystym kraju, zawsze kojarzyli mi się z mędrcami, nestorami (nestorkami) posiadającymi duże doświadczenie, też jako nieskazitelni, jednym słowy - prawi obywatele. Senator to deputowany, członek parlamentu. Senat to instytucja mająca korzenie w okresie starożytnego Rzymu. Natomiast w naszej rzeczywistości, przewodzący tej grupie, jest posądzany o przyjmowanie „drobnych” kwot od ludzi potrzebujących pomocy.

W naszej powszechnej świadomości jest tak, że część z nas  nie wykluczona tego.  Ogół naszego społeczeństwa na własnych doświadczeniach przekonał się, lub ma przeświadczenie, że taka niecna praktyka jest bardzo prawdopodobna, stąd część z nas jest po prostu oburzona, a część jak to zwykle stara się bagatelizować, ale też prawdopodobnie nie wyklucza do końca  takiej możliwości.  Myślę, że  wynika, to z tego, że będąc podzieleni światopoglądowo, kierujemy się jednak preferencjami wyborczymi. Owszem i niech tak będzie, ale to nie znaczy, że bez wyjaśnienia sprawy,  można sobie spokojnie prowadzić praktykę senatorską bez wyjaśnienia. Kiedy to powinno być się jak przysłowiowa „żona cezara”, i jak już ktoś zdecydował się na tą funkcję, to powinien liczyć się z tym, że w walce politycznej zostanie mu to ujawnione i postawione mu na pierwszym miejscu o ile dopuścił się tego.

Nie wiem na co liczył i liczy Pan Marszałek? Chyba, że nie posiada wyobraźni, ale o to Go nie posądzam, ponieważ nie jest to ułomny człowiek, wręcz przeciwnie, ale też nie wykluczam, że wyrażał nadzieje, na taką naszą codzienność, że jakoś to „przemknie w tej naszej rzeczywistości”. W myśl zasady, "wszyscy brali", co nie powinno nikogo dziwić. To taka "nasza norma", taki mały grzeszek, bez większego znaczenia.

Otóż nie mam prawa jednoznacznie osadzać tego człowieka, ale ze względu na „obyczaje” panujące w naszych „kastach” wydaje mi się to całkiem prawdopodobne oraz możliwe, że mógł jednak źle postąpić. Dlatego w obronie własnej godności oraz sprawowanego urzędu, powinien dążyć do wyjaśnienia tej sprawy, a nie wchodzić w płytkie komentarze, a mając za własnymi plecami przychylne środowisko polityczne, zdolne nie do takich „numerów” bagatelizować sytuację. Urząd sprawowany jest zbyt poważny i zobowiązujący.

To co napisałem powyżej, jest to moja prywatna refleksja, z którą nie wszyscy muszą zgadzać się. Nie mniej mam wrażenie, że koniecznym jest definitywne rozwiązanie tej sytuacji, poprzez rzetelne jej wyjaśnienie, tak aby „uciąć” wszelkie spekulacje, które w dłuższym okresie niczemu nie służą, a wprowadzają zbędny "szum medialny"  .Oczywiście powinien w tym zakresie pomóc sam zainteresowany. Mam świadomość, że ma dużo obowiązków, ale leży to w interesie Jego samego i grupy zawodowej z której się wywodzi oraz ugrupowania politycznego, który reprezentuje.

Nie było moim zamiarem nikogo obrazić lub posądzać o złe zamiary i czyny, a wiedzę  czerpałem z doniesień medialnych.


Wykop Skomentuj
Ciekawi nas Twoje zdanie! Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Salon24 news

Co o tym sądzisz?

Inne tematy w dziale Polityka