1. Wmówić Kałmukowi, że jego kandydat zdobył olbrzymią liczbę podpisów poparcia.
2. Kałmuk będzie w uniesieniu przez co najmniej kilka dni.
3. Do Kałmuka nie dotrze, że weryfikowana jest tylko niewielka część z tej liczby podpisów, równie dobrze, po 100 001 podpisie, można milion razy wpisać Kaczora Donalda jako popierającego.
4. Sprawa prawdopodobnie się rypnie (jak zwykle) kiedy od koryta zostanie odstawiony któryś z dzisiejszych chwalipięt, ale wtedy Kałmuk sobie wytłumaczy, że to czysta złośliwość.
5. Dzisiaj Kałmuk w ekscytacji jest przekonany o wygranej swojego faworyta, zapominając, że jeszcze wczoraj pisał, że nie ma on szans z powodu działalności sił ciemności. Cóż, dla Kałmuka demokracja tylko wtedy działa, kiedy przynosi zwycięstwo jego stronie. Przepowiadam kolejne rozczarowanie.


Komentarze
Pokaż komentarze (18)