Marian Brudzyński Marian Brudzyński
30
BLOG

Kulisy bitwy o LPR

Marian Brudzyński Marian Brudzyński Polityka Obserwuj notkę 3

Patrząc przez pryzmat sposobu uprawiania wewnętrznej polityki trudno było nie odnieść wrażenia, że również polityka na zewnątrz partii miała cechy nieudolności. W takiej sytuacji nie jest łatwo obdarzyć zaufaniem działania mieszczące się w sferze „wielkiej polityki”, gdy widzi się błędy popełniane w kwestiach podstawowych. Swoje krytyczne stanowisko tak wobec braku spójnej koncepcji politycznej, jak i chaosu organizacyjnego i finansowego w LPR, przedstawiłem po raz pierwszy w grudniu 2006 r, a wobec braku reakcji i podjęcia zdecydowanych działań władz partii, 26 maja 2007r opublikowałem „List Otwarty do Delegatów”, który przygotowałem na mający się odbyć w tym dniu kongres. Konsekwencją dalszego bagatelizowania informacji, o działaniu na szkodę LPR przez niektórych wpływowych działaczy była deklaracja „Odpowiedzialność i Czyn”. Tak zrodził się ten ruch, który zwraca się do wszystkich, którzy na przekór okolicznościom pozostali w szeregach Ligi Polskich Rodzin i…chcą powrócić do korzeni.

Bo taka winna być powinność każdego, kto jest w Lidze nie tylko dla synekur! Mamy nie tylko prawo, ale i obowiązek upomnienia się o Ligę naszych marzeń, Ligę, dla której dobra poświęciliśmy tyle własnej energii. Jednym z moich postulatów było, aby osoby utożsamiające się z naszym środowiskiem mogły w sposób autonomiczny funkcjonować w LPR, korzystając na równych prawach, tak jak zwolennicy integracji z Samoobroną, z serwisów internetowych: „prawy.pl” i „lpr.pl” oraz miesięcznika „Racja Polska”. Poniekąd, z tego też wynika moja determinacja publicznego nagłaśniania konfliktu. Kto ma media, ten ma władzę, wiedzą o tym „stratedzy” Ligi i jak ognia boją się, aby chociażby mój głos na temat tego co myślę o wspólnej partii z Samoobroną, był skutecznie zagłuszany. Wiem, że nie tylko ja jestem zwolennikiem prawicowej wizji dla Ligi Polskich Rodzin.

Deklaracja „Odpowiedzialność i Czyn”


Przez ponad 80 lat monopol na sprawowanie władzy w naszym kraju posiadały środowiska, których nieodłączną właściwością rządów było i jest permanentne osłabianie instytucji państwa, gospodarki narodowej, ubożenie społeczeństwa oraz spadek znaczenia Polski na arenie międzynarodowej. Pojawienie się na scenie politycznej Ligi Polskich Rodzin jako ugrupowania silnie odwołującego się do najlepszych tradycji obozu patriotycznego, akcentującego konieczność oparcia stosunków społecznych na nauce Kościoła katolickiego i przywrócenia należnej rangi od pokoleń uznawanym wartościom, rozpaliło w sercach Polaków gasnącą już z wolna nadzieję na odmianę losu.

Wielu zaangażowało się w budowę nowej formacji. Ich poświęcenie zrodziło bezprecedensowy sukces w wyborach parlamentarnych. Liga Polskich Rodzin trwale zapisała się w świadomości Polaków, czego kolejnym potwierdzeniem stały się wyniki w wyborach do samorządów lokalnych i parlamentu europejskiego. Dziś stronnictwo nasze w niczym nie przypomina tego sprzed czterech-pięciu lat. Utraciliśmy nie tylko zaufanie wyborców, ale i wewnętrzną dynamikę. Jeszcze niedawno mogłoby się wydawać, że liczne frondy i opuszczanie stronnictwa przez czołowych działaczy ideowo scementują nasze szeregi i zwiększą mobilność struktur.

Dziś wiemy, że tak się nie stało, a odpływ działaczy wszystkich szczebli trwa nieustannie. Najwyższa pora na dostrzeżenie przyczyn tego stanu rzeczy i podjęcie kroków zaradczych! Wszyscy zdajemy sobie sprawę z istnienia obiektywnych przyczyn zewnętrznych. Nie one jednak są przedmiotem naszej troski, ale błędy i uchybienia procesów decyzyjnych powstałych na kierowniczych poziomach zarządzania stronnictwem. Bolesny jest szczególnie brak zainteresowania sytuacją struktur terenowych. To on przyczynił się do ich rozpadu, który w wielu rejonach kraju jest już prawie całkowity.

Nie funkcjonują zarządy poszczególnych szczebli, nie toczy się żadna dyskusja programowa. Destrukcyjny wpływ na sytuację w stronnictwie mają również przykre doświadczenia działaczy terenowych w kontaktach z wieloma liderami naszego stronnictwa. Nie istnieje żadna przejrzysta ścieżka kariery, a w wielu decyzjach personalnych można dopatrywać się nepotyzmu i koteryjności. Mijanie się z ideałami przyświecającymi powstawaniu Ligi Polskich Rodzin powoduje, że z organizacji odchodzą ludzie najbardziej ideowi, tacy, którzy znaleźli się w jej szeregach nie dla realizacji partykularnych interesów i łatwej kariery, ale dla pełnienia dobrze rozumianej służby.

Oni nie szukają dla siebie miejsca wśród dotychczasowych politycznych przeciwników, ale stoją z boku w nadziei, że do Ligi powróci normalność. Tej nadziei chcemy wyjść naprzeciw. Jesteśmy przekonani, że szef naszego stronnictwa, Roman Giertych, jest w dalszym ciągu najwłaściwszą osobą do przeprowadzenia koniecznych wewnętrznych reform. Do dziś cieszy się on autorytetem zdecydowanej większości tych, którzy pozostali w szeregach Ligi Polskich Rodzin, jak i pozostających obecnie poza jej strukturami. Jego osoba daje gwarancję kontynuacji najlepszych kart z historii polskiej myśli politycznej i trwania przy ideałach bliskich większości Polaków.

Deklaracja „Odpowiedzialność i Czyn” nie jest wynikiem osobistych frustracji czy niespełnionych ambicji, ale głębokiej troski o przyszłość całej formacji patriotycznej i poczucia odpowiedzialności za losy kraju. Nie uprawiamy politycznego szantażu. Gotowi jesteśmy do podjęcia wewnętrznej, szczerej dyskusji, która pozwoliłaby uzdrowić sytuację w stronnictwie i odbudować jego znaczenie na polskiej scenie politycznej. Skala patologii jest jednak tak duża, że stanowczo wnioskujemy, aby zajęła się tym specjalna wewnętrzna komisja uposażona w uprawnienia kontrolne, pozwalające ocenić pracę władz pod względem celowości i zgodności działania z postanowieniami statutowymi - w tym troski o struktury Ligi Polskich Rodzin, a także legalność naszej gospodarki finansowej.

Marian Brudzyński

Płońsk, 4 czerwca 2007r

Pod Deklaracją „Odpowiedzialność i Czyn” podpisały się 74 osoby, z terenu Mazowsza oraz Krzysztof Zagozda z Bydgoszczy(kilka dni temu zrezygnował)

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (3)

Inne tematy w dziale Polityka