Droga redakcjo Salonu 24.pl, szanowni blogerzy, publicyści i czytelnicy, mam propozycję w związku ze zbliżającym się nowym rokiem szkolnym. Proponuję, aby możliwie cała nasza internetowa społeczność zaangażowała się w kampanię w ramach której postaramy się przekonywać władze placówek oświatowych, pedagogów, a przede wszystkim rodziców, by z polskich szkół jak najszybciej zniknęły hamburgery, cola, chipsy, słodycze, parówki…
Dotyczyć to musi zarówno szkolnych sklepików, jak i stołówek. Problem rosnącej populacji dzieci otyłych został już dostrzeżony w większości innych krajów Unii Europejskiej i spowodował podjęcie decyzji, o które my zamierzamy teraz apelować. Stan zdrowia naszych dzieci jest problemem ogólnonarodowym i do jego poprawy potrzebna jest mobilizacja wszystkich przedmiotowych instytucji samorządowych, państwowych, społecznych i kościelnych.
Właściwe odżywianie, to budowanie zrębów zdrowotnej polityki społecznej i solidne podstawy do wzrostu aktywności fizycznej ludności. Mądre przysłowie głosi, że w zdrowym ciele, zdrowy duch. Nie ma w tym cienia przesady. Pozostało jeszcze kilka dni do rozpoczęcia nowego roku szkolnego. To czas który mamy do dyspozycji na uszczegółowienie tej inicjatywy. Nadmieniam, że nie wyraził większego zainteresowania tą inicjatywą poprzedni minister edukacji, Roman Giertych.
Może wspólnie uda nam się przekonać do wagi problemu obecnego ministra? Jeżeli powiodło się to już ponad rok temu w Wielkiej Brytanii, to nie musimy być gorsi…
Marian Brudzyński


Komentarze
Pokaż komentarze (2)