Nosił wilk razy kilka, ponieśli i wilka… Wszechpolska i rzekomo ultra „katolicka” sitwa Romana Giertycha ma giga kłopoty. Żałosny spektakl, utrata resztek godności dumnej partii ect… Dla wielu, czary goryczy dopełnia ucieczka do Lublina Romana Giertycha, chociaż z drugiej strony jest to o tyle istotne, że pozwala mieć nadzieję na wykreowanie nowego lidera konserwatywno – liberalnej prawicy. Kto nim może być? Ano zobaczymy po zakończeniu kampanii. Może to być Wojciech Popiela, może Artur Zawisza, albo wyleczony do końca z Giertychomanii – Sylwester Chruszcz...
Roman wielu wykiwał, to fakt. Konia z rzędem jednak temu, kto przypuszczał, że w końcu nie mając już do kiwania innych zakiwał się sam i to na polityczną śmierć.
Warto nas wspierać w dokończeniu kontrrewolucji po tej stronie sceny politycznej: http://solidarnapolska.pl/index.php?page=apel



Komentarze
Pokaż komentarze (1)