106
BLOG
Lusia Ogińska: Tarcza.
Szanowny Panie Redaktorze! W Polsce wesoło jak w autobusie kierowanym przez pijanego. W końcu, po rozkosznym przekomarzaniu się polityków, czytaj, „ trudnych ustaleniach” - Polska stała się tarczą antyrakietową Amerykanów! Amerykanie nie takie ćwoki na jakich wyglądają. Wzięli się za Irak - zawiadamiając uprzednio świat, że tam jest broń masowego rażenia, broni wprawdzie nie znaleziono, ale Amerykanie siedzą tam do dziś! Nasi amerykańscy sojusznicy załatwili polskim żołnierzom tekturowe czołgi, czołgi nieprawdziwe, za to polskie trupy są prawdziwe - jak najbardziej prawdziwe! No i będzie tarcza antyrakietowa w Polsce! I bardzo dobrze, nie można przecież być aż takim pesymistą, z każdej sprawy powinno się wyciągać pozytywne wnioski! A jakież to pozytywne wnioski związane z tarczą antyrakietową same się nasuwają? Otóż takie: Dobrze, że Niemcy masowo zasiedlają nasze Ziemie Odzyskane, bo jak Rosjanie zaczną strzelać, to przynajmniej Polaków tam nie będzie! Dobrze, że aborcję zalegalizowano, bo gdy nas będzie coraz mniej, to matki nie będą miały kogo opłakiwać! Dobrze, że wykształceni Polacy wyjechali z ojczyzny, dobrze, że pracują za granicą, bo w razie czego ominie ich drugi Oświęcim lub Katyń! Nooo czy to nie są dobre wiadomości? W sprawie tarczy antyrakietowej miało być orędzie premiera, prezydent pokazał premierowi ”taś, taś, taś marcheweczko” i sam wygłosił to orędzie! Znając intelekty obu panów, z całą stanowczością mogę stwierdzić, że każdy z nich chciał powiedzieć to samo... chciał mówić o własnym sukcesie! Jeden i drugi pragnął się ogłosić „ojcem sukcesu”! Sukcesu wprowadzenia konia trojańskiego do Polski! Wszyscy mądrzy politycy, dyplomaci, politolodzy twierdzą jednym głosem, że jest to sprawa ogromnej wagi dla naszego państwa, historyczna epokowa chwila, tak ważna, że Chrzest Polski w porównaniu z nią – to drobny incydent… Jeśli tak jest, to szkoda, że rząd nie ogłosił referendum? Skoro to tak ważna sprawa dlaczego nie dał dojść do głosu samym zainteresowanym?! Niestety wygląda to tak, że jest kilku ojców „sukcesu”, tylko matki ojczyzny o zgodę nie zapytano… Reasumując nie jest źle! Amerykańska tarcza w Polsce będzie, podobne urządzenie pewnie niedługo powstanie za Bugiem - na Białorusi. Zimną wojnę już mamy, gdy ona zamieni się w prawdziwą wojnę – pozostanie po niej spalona, polska ziemia… Cóż „ojców sukcesu” może dziś obchodzić, że przejdą do historii jako główni podpalacze Polski?! Nie przejmujmy się, w razie zbrojnego konfliktu – znów będziemy mieć tych samych sprzymierzeńców, których mieliśmy w 1939 r. Cieszmy się, że mamy siebie… braci Polaków… takich samych durniów jak przed wojną, którzy może „guzika z munduru nie oddadzą”, ale życie za amerykański biznes na pewno tak!! Polecamy:www.lusiaoginska.pl WOJNA Amerykańskiemu imperializmowi, ku pamięci… Chmury się skłębiły nad karawanami; piasek krwią przesiąkły w oczy nie zawieje... My nie znamy lęku – Bóg wojny jest z nami! Syn, jak ojciec farmer znowu wiatr posieje... Który Bóg jest lepszy? Który Bóg prawdziwy? Ten mocniejszy w pysku? Czy ten z ropą własną? Może tym największym jest bóg ciągle żywy -wściekły, złoty cielec schwytany na lasso?! Chmury przysłoniły niebo do połowy wschodnia strona nieba jeszcze tkwi w ciemności... Naprzód więc amigo! Dzielny, choć bez głowy bożku demokracji, pokoju, wolności! Niech tam w ruskiej gawrze niedźwiedź łbem podrzuca, starczy lew brytyjski, gdy się w skoku spręży! Cały świat dla ciebie: żabą do podkucia, ty każdego zdusisz, każdego zwyciężysz! Tobie nie są straszne nawet smoki chińskie; niedźwiedziowi zamkniesz obrożę na karku... Będziesz mógł swobodnie z uśmiechniętym pyskiem tworzyć swój porządek na świata folwarku! Chmury nisko wiszą ponad karawaną – ciała jeszcze żywe, przez sępy nie tknięte... Gdy wiarę z nadzieją w piachu pogrzebano, martwi będą patrzeć w stronę Ziemi Świętej! Lusia Ogińska


Komentarze
Pokaż komentarze (10)