To, że prawackie kołtuństwo zagotuje się, gdy pani Anna Grodzka zostanie kandydatką na wicemarszałka było oczywiste. Ale deprecjonowanie pomysłu "płci mentalnej" to efekt albo zacietrzewienia albo głupoty. Nie wierzę, że ktokolwiek w miarę intelektualnie rozwinięty, nie dostrzega perspektyw, jakie roztacza taka konstrukcja prawna.
Panie Januszu Palikocie! Byle Pan nie osiadł na laurach! W dalszej kolejności proponuję:
-
"wzrost mentalny" – człowiek powinien mierzyć tyle, na ile się czuje, a nie na ile skazała go bezduszna natura
-
"wiek mentalny" – kobieta może mieć 18 lat tak długo, jak chce. Ja natomiast od dawna czuję się mentalnie emerytem i żądam wypłacania mi stosownych świadczeń!
-
"dochody mentalne" – fiskus nie ma moralnego prawa mówić nam, ile zarabiamy! Niech w corocznym picie każdy wpisuje to co czuje, uwolnijmy się od dusznych liczb i procentów.
Na horyzoncie jutrzenka wolności.


Komentarze
Pokaż komentarze (2)