Ewa Stankiewicz w swej notce broniacej Pospieszalskiego ( a jakiez to wykroczenie niby popelnil Pospieszalski ze trzeba go bronic?) piszac o tym ze byl otoczony wielu ludzmi darzacymi go szacunkiem, uzyla nieszczesliwie frazy " wcale nie przez ludzi określanych mianem „moherów”. " ZUPELNIE nie rozumiem DLACZEGO?
Coz zlego byloby gdyby Pospieszalski znalazl sie w otoczeniu wylacznie ludzi otwartch, szczerych ,uczciwych. Przeciez to znacznie lepiej niz znalezc sie w otoczeniu yntelygientow wychowanych i karnionych w oborze "prof;" Bydloszewskiego lub dokszatcanych w Łódsztokowej Akademi.
Ja wole byc z moherami.


Komentarze
Pokaż komentarze (9)