Kultura 3.07.2010, 09:38 MARTUSIA (8) Dostała pokój wychodzący na wiosnę. Nawet gdy padało, było w nim jasno: każda pora roku miała dla Martusi wiosenne koloryty. Obecność w biurze stanowiła dla niej nagrodę, powrót do służbowej klitki - karę. Za dnia...
Kultura 2.07.2010, 11:53 MARTUSIA (7) A kiedy wszyscy przywitali się ze wszystkimi, zaczynał się oficjalny bal i przystępowano do frontalnego ataku. Na pierwszy ogień wysuwano harcowników, ochotników szkolonych w zagajaniu akademickich dyskusji, w czuwaniu nad jej...
Kultura 1.07.2010, 09:52 MARTUSIA (6) A na ostatku zjawiał się wuj Ząbek. Wuj Ząbek, oryginał, tu i ówdzie bywały, z otwartymi ramionami gdziekolwiek przyjmowany. Przyjmowany ze względu na swoją szczerość, z którą czasami nie wiadomo było, co począć,...
Kultura 30.06.2010, 12:12 MARTUSIA (5) Śmierć Taty zbliżyła ją do Mamy. Kiedy po ceremonii pogrzebowej znalazły się w domu, już nie było im jak zwykle. Już jak zwykle nie poszła do siebie, lecz siadła z ciotką przy stole i piła herbatę. Początkowo ciotka trzymała...
Kultura 29.06.2010, 14:24 MARTUSIA (4) Parę lat po rozwodzie, Mama Martusi wyszła za mąż powtórnie. Kuzynka początkowo obserwowała go sceptycznie. Kiedy przed wyznaczeniem daty ślubu zjawiał się w domu, mojej ciotce przynosił wiązanki, bukiety i czekoladki, a...
Kultura 28.06.2010, 12:35 MARTUSIA (3) Któregoś dnia przestał dyrygować ich życiem. Niedługo potem opuścił je, a rozwód przypieczętował sprawę. Kiedy go zabrakło, gdy raptem przestało być go wszędzie za dużo, Mama Martusi - ożyła, nareszcie poczuła...
Kultura 27.06.2010, 12:58 MARTUSIA (2) W mężu więc nie znalazła oparcia. Zresztą małżonek, awaryjny kochaś w dni bez piwa, nie nadawał się do znalezienia czegokolwiek. Gnębiła ją świadomość tego faktu: od chwili, gdy zamieszkali razem, wyłącznie zajmował się...
Kultura 26.06.2010, 15:07 MARTUSIA (1) Martusia była kuzynką, córką siostry mojej Mamy, towarzyszką zabaw u dziadków, rówieśnicą, której nie lubiłem w dzieciństwie. Nie czułem do niej sympatii, gdyż odznaczała się powagą, dojrzałością...