Ostatni wolny blog na Salonie24, który jednak może być pierwszym blogiem nowej ery Salonu24/powrotu dawnego Salonu24: ery wolności wypowiedzi, cytowania, krytyki. Różnie z tym tutaj bywało, jak wszędzie, ale nigdy jeszcze aż tak źle. Dlatego stąd notorycznie usuwany przez Administrację, która łamie nasze konstytucyjne prawa do krytyki, cytowania Pisma Świętego w komentarzach (spróbuj zacytować Mt 18, 6-9), usuwają nawet cytaty ze swoich własnych wpisów redakcyjnych (sic!). Ta farsa uniemożliwia już praktycznie komentowanie na tym portalu. To, czy coś się tu zmieni na lepsze, zależy tylko od ciebie, od tego czy będziesz dalej milczał w obawie, że usuną ci konto, czy zaczniesz korzystać ze swoich konstytucyjnych praw. Wszystkim kont nie usuną! Im będzie nas więcej, tym trudniej będzie im ukrywać co się tutaj tak naprawdę dzieje. Usuną, założysz nowe, do dawnych wpisów i tak nikt nie zagląda, więc nie ma się co dla nich za bardzo poświęcać. Jeśli myślisz, że twoje konto cię przeżyje, przeczytaj lepiej uważnie ich regulamin (&10, pkt.3b). Nie musimy się tu udzielać, co nie znaczy, że mamy ignorować łamanie naszych podstawowych praw zapisanych w Konstytucji, w tym do publicznego i niczym nie skrępowanego wyrażania swoich poglądów religijnych, publicznego nauczania religii etc. A jak tu ktoś miałby nauczać Pisma Świętego skoro cytaty z niego są traktowane jak spam? W świecie, w którym łamane jest prawo do wolności krytyki i wypowiedzi, ktoś sprzeciwiający się temu jest przedstawiany jako spamer, troll i mąciciel reżimowego porządku opartego na cenzurze, represji i szantażu. Milcząc z obawy, że przylepią ci łatkę trolla, zrobisz to, na co właśnie liczą. To oni są trollami i spamerami, którzy łamią nasze konstytucyjne prawa. Nie pozwól im na to. W tym przypadku milczenie naprawdę nie jest złotem: to tchórzostwo, kunktatorstwo, liczenie na to, że inni za nas coś załatwią, a my potem będziemy mogli odgrywać wielkich demokratów. Tylko co powiesz, gdy cię zapytają: gdzie byłeś, gdy łamano nasze prawa i przywileje? Kogo wówczas poparłeś? Nikogo? Zachowałeś bezpieczną neutralność? W ten sposób poparłeś tych, którzy te prawa łamali. Milcz więc teraz i nie przypisuj sobie czyichś zasług. Myślisz, że nikt ci tego nie wypomni? Ja to zrobię na pewno. A i inni też się znajdą. Wybór należy do ciebie. Czas płynie.
Nowości od blogera