Trzask, prask i po wszystkim. Tyle na temat sprawy z krzyżem przed pałacem prezydenckim. Może być z tego jeszcze jakaś zadyma, ale tylko w ten sposób można było to załatwić, skoro po dobroci się nie dało.
Taktyka na przeczekanie, aż się fanatycy spod krzyża znudzą i wymarzną mogła być jednak zbyt kosztowna.
Szybkie wyrwanie zęba jest korzystniejsze i punktu widzenia zdrowia i estetyki niż negocjowanie z toczacymi go bakteriami nt. metody ekstrakcji.


Komentarze
Pokaż komentarze (4)