Cięcie OFE nie pomogło, Zakład Ubezpieczeń Społecznych tonie. Zakładowi zabraknie 65 miliardów złotych rocznie na wypłatę świadczeń - alarmuje "Dziennik Gazeta Prawna".
Cytat ten uruchomił dzisiaj rano ogólno medialną dyskusję, o tym, co nam pozwoli przeżyć na starość, a co nie. Konkluzją wielu wypowiedzi było spostrzeżenie, że ratunkiem jest zwiększenie dzietności Polaków.
Stwierdzenie to padało w tych samych mediach, które kilka dni temu trwożyły się nad potwornym przeludnieniem naszej planety. Bo ponoć jest już nas 7 mld. Nas, znaczy ludzi.
Raz im za dużo raz im za mało.
Może to po prostu problem rozlokowania? Trzeba tych, co mają dużo przenieść tam gdzie mają mało? I niedobory się wyrównają. Nie myślę tu o jakichś zorganizowanych akcjach przesiedleńczych. Raczej o lekkim odkręceniu kurka, żeby przepływ uruchomić choćby małym strumyczkiem.
Pomyślcie o tych tłumach śniadolicych płatników ZUS, którzy utrzymają białych grubasów na emeryturach. Przynajmniej dopóki sami nie staną się starymi grubasami bez dzieci. Na dwa pokolenia wystarczy.
Z drugiej strony nie mam wątpliwości, że on i tak nastąpi. Mniej lub bardziej pokojowo. Strata dziecka dla tego, kto ma piątkę jest ogromnie bolesna, dla rodziców jedynaka jest stratą wszystkiego.


Komentarze
Pokaż komentarze