Gdyby Bin Laden chciał zaatakować nasz piękny kraj, sprzedałby nam więcej samochodów.
73 osoby zginęły w Polsce od środy do soboty włącznie. Ta liczba nie dotyczy zgonów naturalnych, wypadków budowlanych, samobójstw, zabójstw z użyciem broni palnej lub białej itp. Te 73 osoby, jak podała prasa, zginęły na polskich drogach.
Dla porównania w słynnym zamachu w londyńskim metrze zginęło osób ok. 60, w wypadku polskiego autobusu we Francji ok 20. To były masakry, a czym jest to, co się wydarzyło na drogach?
Żałoby nikt nie ogłosi. Zamachowców, jak z plecakami wsiadają do pojazdów, nikt w TV nie pokaże, życiorysów prasa nie poda. A pewnie ginie nas dziennie więcej niż żołnierzy koalicji na irackim froncie.
Piszę to sam mając na koncie dwie kolizje drogowe przed laty, na szczęście nawet nikt nie był draśnięty.


Komentarze
Pokaż komentarze (2)