Jeśli chodzi o ofiary w Afganistanie, to pamiętajmy dlaczego się tam znaleźliśmy. Człowiek, który skierował odrzutowce w biurowce pełne ludzi zaatakował również mój dom, chociaż położony daleko od tego zdarzenia. Zaatakował nas wszystkich i wszyscy musimy się przed nim bronić jeśli mamy dosyć odwagi.
Być może zaufaliśmy sojusznikom, którzy się pomylili i trzeba się z tego rozliczyć. To sprawa na osobną dyskusję.
To jest wojna, którą nie my rozpoczęliśmy, a jeśli w czasie wojny zdarzają się zbrodnie,to od tego są wojenne trybunały. Jest śledztwo, sąd i kara. I bez histerii moi panowie.
Czy ktoś zna wojnę, w której nie giną cywile?
No chyba, że "nie chcemy umierać za WTC" i wolimy czekać na kolejne spadające odrzutowce i wybuchających samobójców.


Komentarze
Pokaż komentarze