Na zjeździe szefów najbogatszych państw świata, G8, przywódcy Japonii i Wielkiej Brytanii apelowali o oszczędzanie, m.in. żywności.
Jest to oczywiście bezczelny "piar" pod publiczkę. Już widzę oczami wyobraźni jak bankowcy z tych państw oraz Banku Światowego, EBOR i innych takich zaczną oszczędności od siebie, odsyłając do jakiegoś biednego kraju, podawane im na lunch "specialite de la mezą".
Jest to oczywiście bezczelny "piar" pod publiczkę. Już widzę oczami wyobraźni jak bankowcy z tych państw oraz Banku Światowego, EBOR i innych takich zaczną oszczędności od siebie, odsyłając do jakiegoś biednego kraju, podawane im na lunch "specialite de la mezą".
Przy tym hipokryci znakomicie zdają sobie sprawę , że nie tędy droga do zatrzymania kryzysu na rynku paliw czy żywności.. Najpierw trzeba zlikwidować dotacje do produkcji żywności, dopłaty i przywileje socjalne dla setek branż. I nagle się okaże, że nikt żywności w Europie nie marnuje.


Komentarze
Pokaż komentarze