Lament się podniósł niedawno, że np. uczniowie nie poznają w ramach obowiązku szkolnego twórców europejskiego romantyzmu, np. Goethego. A tymczasem nawet utwory Mickiewicza przerastają możliwości intelektualne tych zakapturzonych troglodytów, którzy obecnie zaludniają gimnazja i szkoły średnie. Oni maja telefony komórkowe i im wystarczy. Kto nie wierzy niech spyta nauczycieli z tych szkół. Dobrze jak umieją w ogóle czytać i rozpoznać numer sali, do której wyśle się ich na zajęcia.
Licealistom chcecie wciskać Gombrowicza? Niech sobie dadzą radę z "Trylogią", bo nie jeden nie jest w stanie zrozumieć jej treści. Nie wierzycie? Spytajcie nauczycieli, spytajcie polonistów, spytajcie egzaminatorów na studia wyższe.


Komentarze
Pokaż komentarze (3)