Śledząc spory sadowników z rządem i przetwórcami muszę powtórzyć, to, co zawsze mnie cieszy przy takich okazjach:
Jak to dobrze, że polscy rolnicy nie hodują żyraf. Bo wtedy rząd też musiałby im zapewnić utrzymanie. A jak wiadomo utrzymanie żyraf w naszym klimacie jest o wiele kosztowniejsze.
A poza tym chłopie drogi, jak ci z jabłkami nie wychodzi, to się weź za co innego. Buraki sadź czy co tam. A jak się boisz ryzyka, że ci inwestycja nie wyjdzie, to na etat do warzywniaka idź i mnie, jako podatnikowi, pieniędzy na swoje potrzeby nie zabieraj.


Komentarze
Pokaż komentarze (1)