9 obserwujących
16 notek
29k odsłon
  1043   6

O konserwatyzmie PiSu słów kilka

Jednym z najczęstszych korwinistycznych wytrychów do rzeczywistości serwowanych obok pustego hasełka PiS PO - jedno zło jest stwierdzenie, że PiS nie jest prawicą - nie jest partią konserwatywną.


Odmawianie partii Jarosława Kaczyńskiego tego miana jest o tyle idiotyczne, co zabawne w ustach ludzi mieniących się konserwatywnymi-liberałami. O wiele bardziej konserwatywny, co za tym idzie prawicowy jest Jarosław Kaczyński, niż Janusz Korwin-Mikke, którego ciężko nawet za takowego uznać.

Pierwszym i koronnym błędem logicznym jest założenie, że prawicowiec powinien mieć poglądy wolnorynkowe. W dzisiejszym świecie o prawicowości, czy lewicowości o wiele bardziej decyduje spojrzenie na kwestie światopoglądowe. Prawicowcem może być gospodarczy liberał, etatysta czy socjalista. To oś wartości obecnie decyduje, po której stronie  jesteśmy. Najlepszym przykładem niech będą wielkie firmy z USA, które wyrosły dzięki kapitalizmowi (teoretycznie gospodarczo prawicowemu), a wszystkie ręka w rękę od lat promują lewicową agendę światopoglądową. Dochodzi do kuriozalnej sytuacji, że lewica (historycznie zawsze skierowana w kontrze do wielkiego kapitału) obecnie dobrze się z nim dogaduje.

Spójrzmy teraz co leży u podstaw nowożytnej prawicy, u podstaw konserwatyzmu. Mamy tutaj pochwałę hierarchicznego porządku społeczeństwa i silnej władzy wykonawczej, przedłożenie poczucia bezpieczeństwa i ładu ponad niezależność, a jednocześnie poszanowanie tradycji. Co więcej silna w konserwatyzmie jest krytyka oświeceniowego indywidualizmu. Mało to wszystko liberalne, nieprawdaż?

Konserwatysta sprawując rządy w państwie wprowadza stopniowe zmiany, obserwując ich skutki, weryfikuje je i aplikuje korekty. Co zaś by zrobił z państwem Janusz Korwin-Mikke, gdyby uzyskał władzę absolutną? Monarchia, państwo minimum, kastracja państwa z urzędów oraz urzędników, skrajnie radykalna reforma gospodarcza. Bliżej temu do rewolucji, niż do jakiejkolwiek idei prawicowej.

Nieuważny obserwator mógłby stwierdzić, że Korwin chce powrotu do przeszłości. Nic bardziej mylnego. Jego poglądy są tak egzotyczną mieszanką libertarianizmu, państwa minimum, monarchii absolutnej oraz systemu społecznego nie występującego wcześniej, że nie ma tu mowy o żadnym konserwatyzmie. Takie państwo zwyczajnie nigdy nigdzie nie istniało, taki zestaw poglądów nie ma zakotwiczenia w przeszłości.

Spójrzmy z kolei na Jarosława Kaczyńskiego. Robi to co powinien robić konserwatysta: wykorzystuje działające, sprawdzone pomysły, bez względu na to czy akurat wpadła na nie wcześniej lewica czy prawica. Liczy się to czy i jak służą wspólnej sprawie. Korzystając z doświadczeń Zachodu (względem, którego jesteśmy zapóźnieni) obserwuje, które zmiany ustabilizowały społeczeństwa Zachodu i wpłynęły na ich dobrostan, a które wręcz przeciwnie, prowadziły do napięć społecznych. W ten sposób konserwatyzm chroni Polskę przed nowinkami ideologiczno-gospodarczymi, gwarantując sukcesywny i stabilny rozwój. I czy się to komuś podoba czy nie - jest to konserwatyzm Prawa i Sprawiedliwości.

Lubię to! Skomentuj63 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale Polityka