9 obserwujących
16 notek
29k odsłon
  6780   39

Sabon, czyli jak Izrael potraktował ocalałych z Holocaustu

Dziś, gdy patrzymy na politykę historyczną Izraela, nieodłącznym jej elementem jest kwestia Holocaustu. Współcześni Żydzi odnoszą się z ogromnym szacunkiem zarówno do ofiar niemieckich zbrodni, jak i do ocalałych z Zagłady. Mało kto jednak zdaje sobie sprawę, że nie zawsze tak było. Przybywający po wojnie do Palestyny Żydzi spotykali się głównie z pogardą i niezrozumieniem.

Sabon - w języku hebrajskim to słowo oznacza mydło. W początkach Izraela było również potocznym określeniem na Żyda ocalałego z Holocaustu. Powstałe w 1948 roku państwo było budowane w większości przez ludzi, którzy nie doświadczyli okropieństw II Wojny Światowej w Europie. Żydzi-wojownicy, przesiąknięci ideami syjonistycznymi oraz wprawieni w bojach z Arabami, nie byli w stanie zrozumieć czemu ich pobratymcy z Polski, Niemiec czy Francji tak po prostu dali się wymordować. Ocalałych uważano powszechnie za jednostki słabe, uległe i godne pożałowania. W opozycji do nich stawiano heroizm Żydów, którzy walczyli oraz zginęli w getcie warszawskim podczas powstania z 1943 roku.

Jednak, nie tylko zwykli obywatele Państwa Izrael odnosili się z pogardą do współbraci doświadczonych niemiecką machiną zagłady. Syjonistyczny przywódca i pierwszy premier Izraela, Dawid Ben Gurion, powiedział kiedyś wprost, że ci, którzy ocaleli z Zagłady, przeżyli kosztem innych. W jego mniemaniu byli oni więc nie tylko winni tchórzostwa, ale i poniekąd odpowiadali za śmierć swoich braci, sióstr, rodziców czy dzieci. Dziś takie wypowiedzi mogą szokować, zaś w nowo powstałym Państwie Izrael były na porządku dziennym. Społeczny i systemowy ostracyzm doprowadził do kuriozalnej sytuacji - ci, którzy przeżyli piekło Holocaustu nie mogli nawet opowiedzieć o swoim losie. By uniknąć szykan ze strony współobywateli woleli milczeć. Bycie ocalałym z Zagłady stało się czymś wstydliwym.

Sytuacja zmieniła się diametralnie dopiero w latach sześćdziesiątych XX wieku. Wtedy to w Izraelu rozpoczął się proces Adolfa Eichamnna - głównego koordynatora i wykonawcy planu ostatecznego rozwiązania kwestii żydowskiej. Tuż po zakończeniu II Wojny Światowej udało mu się uciec do Argentyny, gdzie rozpoczął nowe życie pod przybranym nazwiskiem. W 1960 roku Mosad odkrywszy jego prawdziwą tożsamość, przeprowadził skuteczną akcję uprowadzenia go. W rezultacie Eichmann stanął przed izraelskim sądem i został skazany na karę śmierci. Te wydarzenia sprawiły, że opinia publiczna na nowo zainteresowała się losem ocalałych z Holocaustu. Ludzie, którzy byli przez lata zaszczuwani, mogli w końcu opowiedzieć o piekle, przez które przeszli i w dodatku nie spotykali się już z odrzuceniem czy pogardą. Byli teraz bohaterami.

Wkrótce potem w Izraelu pojawiły się setki artykułów i publikacji na temat Holocaustu. W ciągu zaledwie paru lat Holocaust stał się istotnym elementem zbiorowej świadomości mieszkańców Izraela oraz jednym z najważniejszych punktów polityki historycznej tego państwa. I choć dzisiejszy Izrael traktuje ocalałych z Zagłady z należytym szacunkiem, to warto pamiętać o niegodziwościach jakich doświadczali oni od własnego narodu jeszcze kilkadziesiąt lat temu.



Jeżeli spodobała Ci się moja praca, zapraszam do zostawienia lajka oraz zaobserwowania mojego bloga. Zapraszam również do dyskusji w komentarzach. Wypowiedzi antysemickie i rasistowskie będą zgłaszane do administracji i usuwane :)


Lubię to! Skomentuj100 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale Polityka