11 obserwujących
32 notki
48k odsłon
  945   0

Wroga elita - recenzja książki "Wiek Żydów" Y. Slezkine. Część II

PB
PB

Ci co podkreślają żydowski udział w Rewolucji i w tym co nastąpiło potem często koncentrują się na żydowskiej reprezentacji wśród najwyższych stanowisk w Czeka i OGPU (akronimy policji politycznej w różnych okresach). Slezkine dostarcza statystyk żydowskiej nadreprezentacji w tych organizacjach, zwłaszcza na stanowiskach nadzorczych i zgadza się z uwagą Leonarda Szapiro, że "każdy kto miał nieszczęście wpaść w ręce Czeka miał bardzo duże szanse znalezienia się twarzą w twarz i ewentualnie bycia zastrzelonym przez żydowskiego śledczego" (str. 177). W latach 1930. policja polityczna, wtedy znana jako NKWD, "była jedną z najbardziej żydowskich ze wszystkich sowieckich instytucji" (str. 254): 42 na 111 najwyższych stanowisk było obsadzone przez Żydów. W tym okresie na czele 12 z 20 dyrektoriatów NKWD stali Żydzi, w tym bezpieczeństwa państwowego, policji, obozów pracy i przesiedleń (tj. deportacji). Gułag był kierowany przez etnicznych Żydów od jego powstania w 1930 aż do końca 1938, okres który obejmuje najgorsze ekscesy Wielkiego Terroru. Byli oni, słowami Slezkine'a, "chętnymi katami Stalina" (str. 103).


6. Bolszewicy kontynuowali usprawiedliwianie się z żydowskiej nadreprezentacji, aż temat stał się tabu w latach 1930-ych.

Dopiero pod koniec lat 1930-ych nastąpił wzrost w obecności publicznej i pewności siebie "antysemitów, etnicznych nacjonalistów i proponentów reprezentacji proporcjonalnej" (str. 188). W tym czasie najgorsze z rzezi w gułagach, czystki i sterowane głody były dokonane.

Waga i znaczenie Żydów w Rewolucji i w tym co nastąpiło po niej nie zostały przeoczone przez uczestników po obu stronach, w tym tak wpływowych jak Winston Churchill, który napisał, że żydowska rola w rewolucji "jest z pewnością ogromnie duża; prawdopodobnie większa niż całej reszty" [55] Slezkine wskazuje na podobne komentarze w książce opublikowanej w 1927 przez W. W. Szulgina, rosyjskiego narodowca, który był bezpośrednim świadkiem morderczych dokonań bolszewików w jego rodzinnym Kijowie: "Nie podoba nam się fakt, że ta cała straszna rzecz dokonała się na rosyjskim ciele, i że kosztowała nas niewypowiedziane straty. Nie podoba nam się fakt, że wy, Żydzi, stosunkowo niewielka grupa pośród ludności rosyjskiej, uczestniczyliście w tym haniebnym czynie poza wszelką proporcją w stosunku do waszej liczby" (str. 181; podkreślenie w oryginale). Slezkine nie zgadza się z tą oceną, argumentując, że trudno uznać, że Żydzi byli jedynymi rewolucjonistami (str. 180).

Jest to z pewnością prawda, ale nie ma wpływu na mój argument, że żydowskie zaangażowanie było warunkiem koniecznym (...) dla sukcesu bolszewickiej Rewolucji i tego co nastąpiło po niej. [56] Argument Slezkine'a wyraźnie wspiera twierdzenie o "Żydach jako warunku koniecznym", w szczególności ze względu na podkreślanie przez niego przywódczej roli Żydów. Jednak twierdzenie, że żydowskie zaangażowanie było warunkiem koniecznym jest samo w sobie zaniżeniem, ponieważ, jak zauważył Szulgin, skuteczność żydowskich rewolucjonistów była daleko większa niż wynikałoby to obiektywnie z ich liczby. Twierdzenie, że grupa stanowiąca znaczną część ludności była niezbędna dla sukcesu ruchu, nie byłoby czymś niezwyczajnym. Ale krytyczne znaczenie Żydów miało miejsce chociaż Żydzi stanowili mniej niż 5% rosyjskiej populacji w okresie Rewolucji, i byli znacznie mniej reprezentowani w głównych ośrodkach miejskich, Moskwie i Piotrogrodzie (Leningradzie), w okresie przedrewolucyjnym, ponieważ mieli zakaz osiedlania się w nich wynikający z praw strefy osiedlenia (Pale of Settlement). [57] Slezkine ma rację argumentując, że Żydzi nie byli jedynymi rewolucjonistami, ale jego twierdzenie tylko podkreśla znaczenie filosemityzmu i innych sojuszy w jakie Żydzi zwykle muszą wchodzić w sytuacji diaspory, aby promować ich interesy.

W 1923 kilku żydowskich intelektualistów opublikowało zbiór esejów uznających "gorzki grzech" żydowskiego współudziału w zbrodniach Rewolucji. W ujęciu jednego z autorów, I. L. Bikermana, "nie ulega wątpliwości, że nie wszyscy Żydzi są bolszewikami i nie wszyscy bolszewicy są Żydami, ale równie oczywisty jest nieproporcjonalny i bezgranicznie żarliwy udział żydowski w pastwieniu się przez bolszewików nad wpółzmarłą Rosją" (str. 183). Wielu komentatorów sprawy żydowskich bolszewików zwróciło uwagę na "transformację" Żydów; w ujęciu żydowskiego komentatora, G. A. Landaua, "okrucieństwo, sadyzm i przemoc wydawały się obce w wypadku narodu tak dalece wyłączonego z aktywności fizycznej". A inny żydowski komentator, Ia. A. Bromberg, zauważył że: "były ciemiężony miłośnik wolności przeobraził się w tyrana o "niespotykanej despotycznej samowoli" ... Przekonany i bezwarunkowy przeciwnik kary śmierci nie tylko za przestępstwa polityczne, ale za najbardziej haniebne występki, który nie potrafił, wydawało się, znieść widoku zabijanego kurczaka, przemienił się na zewnątrz w odzianego w skórę osobnika z rewolwerem i, w rzeczywistości, stracił wszelkie ludzkie podobieństwo (183-184). 

Lubię to! Skomentuj2 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale