1 obserwujący
4 notki
5587 odsłon
1052 odsłony

Bitwa pod Kircholmem - kunszt polskiej sztuki wojennej

Wykop Skomentuj29

Rzeczpospolita w XVII wieku

Początek XVII wieku zapisuje się na polsko-litewskich kartach historii jako preludium krwawych dziejów, których bolesnym następstwem były walki z Szwecją, Rosją oraz Turcją. Przetasowania układu sił w rejonie środkowej Europy zaczęły stale narastać wprost proporcjonalnie do ambicji terytorialnych Królestwa Szwecji, które pod wodzą  Karola IX Sudermańskiego rozpoczęło walkę o prym dominium Maris Baltici, będąc w wolnym tłumaczeniu siłą dominującą na Morzu Bałtyckim. 

Wojna o Inflanty

Wojna polsko-szwedzka o Inflanty w latach 1600-1611 przyniosła ze sobą gros potyczek, które opierały się nie tyle na bezpośrednim starciu zwaśnionych stron, lecz także o wpływ na tronie szwedzkim, który odbywał się między Zygmuntem III Wazą, a wspomnianym wcześniej Karolem IX Sudermańskim; warto odnotować, że oboje byli rodowitymi Szwedami. Walki o uzyskanie dominującego wpływu w rejonie wschodniego wybrzeża Morza Bałtyckiego miały początek jako ofensywa wojsk szwedzkich w rejonie Narwy, następnie krocząc i zajmując Dorpat, Rewl (ob. Tallin), Parnawę, Fellin itd, sukcesywnie przełamując polsko-litewską obronę na obszarze ówczesnych Inflant.

Bitwa pod Kircholmem - miejsce zwrotu

Wobec nieustannemu naporowi wojsk szwedzkich na południe Inflant i mimo wielokrotnych prób sił polsko-litewskich ku obronie zajmowanych obszarów - Jan Karol Chodkiewicz, dowodząc zgoła mniejszej liczebnie armii postanowił oprzeć się nadciągającej nawale wojsk nieprzyjaciela. Wojska polsko-litewskie pod dowództwem Chodkiewicza składały się z następujących sił: 1040 piechoty, 2400 jazdy, 4/7 dział); nieocenionym wsparciem były chorągwie kozackie, tatarskie oraz kurlandzkie. 

Dla przeciwwagi, wojska szwedzkie dowodzone przez Karola IX Sudermańskiego dysponowały o wiele większą liczebnością - trzykrotnie większą niźli siły polsko-litewskie, będące wspierane przez nierodzime chorągwie. Szwecja zmobilizowała siły o następującym rozdaniu: 8500 piechoty, 2500 jazdy i 11 dział; warto odnotować fakt mocnego wsparcia przez wojska najemne złożone z wojów holenderskich, szkockich oraz niemieckich.

Sztuka wojenna według Jana Karola Chodkiewicza

Dnia 27 września 1605 roku wojska dowodzone przez Jana Karola Chodkiewicza skutecznie rozegrały bój, między innymi dzięki taktycznemu przeprowadzeniu odwrotu polsko-litewskich wojsk celem sprowadzenia ze wzgórza szwedzkiego kontrataku, który w ostatecznym rozrachunku umożliwił rozbicie wojsk Karola IX Sudermańskiego, flankując siły kontrataku. Trzykrotnie silniejsze siły Szwedów w niczym nie wiodły prymu, zwłaszcza wobec skutecznemu atakowi litewskich Husarzy, którzy będąc wiodącą siłą posiali popłoch i odwrót sił Sudermańskiego na północ, osiągając wiktorię wojsk Rzeczypospolitej wraz z Księstwem Kurlandii i Semigalii. 

'Efektowne' zwycięstwo - nie efektywne

Zwycięstwo istotnie odbiło się jako niezbywalny prym wojsk Rzeczpospolitej, która wyraźnie dała znać scenie międzynarodowej jako państwo silne, potrafiące w najmniej spodziewanym momencie przynieść grom odwetu, uzyskując zamierzony efekt. Gros gratulacji z różnych zakątów świata (między innymi od papieża Pawła VI, sułtana tureckiego Ahmeda), nie przyniosły zamierzonego umocowania zwycięstwa stałemu utrzymaniu obronionych ziem; Rzeczpospolita zaangażowana później militarnie na wielu frontach pozwoliła Szwedom na odbudowę naruszonych sił, a następnie przejęcie na wiele lat ziem, o które walczyły siły polsko-litewskie.

Pamiętajmy o sukcesach

Wobec powszechnej celebracji polskiej martyrologii, która rzecz jasna wymaga ogromnej dozy szacunku i pamięci - utwórzmy - jako Polacy - kanon wielkich chwil, dzięki którym możemy celebrować polskie wiktorie. Zwycięska walka polsko-litewskich wojsk, wraz z heroicznym bojem owianej legendami husarii, będącej w trzykrotnej mniejszości w stosunku do Szwecji, niech będzie symbolem, który na stałe zagości w kanonie polskich świąt, mogąc podnosić morale każdemu następującemu polskiemu pokoleniu.



Bibliografia

* Henryk Wisner, Kircholm 1605, Bellona 2011, ​ISBN 978-83-11-12034-1​ ​ISBN 83-11-10032-2​.



Wykop Skomentuj29
Ciekawi nas Twoje zdanie! Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Salon24 news

Co o tym sądzisz?

Inne tematy w dziale Kultura